Benio123o pl Wiki
Advertisement
Epifaniusz z Salaminy

Epifaniusz z Salaminy

Epifaniusz z Salaminy - pisarz wczesnochrześcijański żydowskiego pochodzenia urodzony około 315 a zmarły w 403 roku. Biskup Cypru. Przeciwnik praktyki kultu obrazów i wczesnego katolickiego kultu Maryjnego. Autor listu Epifaniusza do Jana Jerozolimskiego zachowanego przez Hieronima. Przeciwnik Orygenesa którego uznawał za heretyka. Trynitarian. Jego dzieło Panarion (Apteczka) zostało napisane między 374 a 376 rokiem. Pisał przeciwko sekcie ubóstwiającej Marie którą nazwał Kolldyrianami które przyjęły herezje kultu Maryjnego z Tracji. Uznawał że Maria nigdy nie obcowała z żadnym mężczyzną (Panorion 78.11).

Trynitarianizm

niech Ojciec i Syn i Duch Święty będą czczeni” Panarion

- Epifaniusz z Salaminy, Panarion (Apteczka) 79 3.2:7


Przeciwko Kultowi Maryjnemu

Kult Marii musi ustać. Albowiem Maria nie jest boginią ani też nie otrzymała swojego ciała z nieba.”

- Epifaniusz z Salaminy, Panarion (Apteczka) 78:24

Pewne kobiety w Arabii wprowadziły to absurdalne nauczanie z Tracji: składają one ofiarę z okrągłych chlebów w imieniu wiecznej dziewicy Marii i wszystkie spożywają z tego chleba.

- Epifaniusz z Salaminy, Panarion (Apteczka) 78:13

„Niektórzy myślą i mówią o Marii pogardliwie; inni jednak, skłaniając się ku przeciwnej stronie, wychwalają ją ponad to co przystoi. Pod pretekstem, iż jest to słuszne, diabeł skrycie wchodzi do umysłów ludzi i ubóstwia śmiertelną naturę; on kształtuje posągi, które mają ludzkie podobieństwo po to, aby ludzie mogli czcić zmarłych i wprowadzać obrazy dla uwielbienia, popełniając cudzołóstwo z umysłem przeciwko jednemu i jedynemu Bogu.

Tak, z pewnością, ciało Marii było święte, lecz ona nie była Bogiem. Tak, istotnie, Maria była dziewicą, i jest godna szacunku, ale nie została nam dana po to, by ją uwielbiać. Ona uwielbiała Tego, którego urodziła ze swego ciała; Tego, który jest z nieba i z łona Ojca. I dla tej przyczyny Ewangelia zapewnia nas w tym, sam Pan oświadcza, że: „O kobieto, co ty masz do mnie? Moja godzina jeszcze nie nadeszła” [Jana 2:4]. I tak, aby nikt nie wywnioskował ze słów, „O kobieto, co ty masz do mnie”, że święta Dziewica jest ważniejsza, nazywa ją „kobietą”.

Słowo, którym jest Bóg, przybrało ciało z Marii, jednak nie po to, aby Dziewica mogła być adorowana, ani też, by on mógł uczynić ją Bogiem. Niechaj Maria będzie poważana, lecz niech Ojciec i Syn i Duch Święty będą czczeni, niech nikt nie czci Marii. Niech te rzeczy zostaną wymazane, które zostały błędnie zapisane w sercach tych, którzy zostali zwiedzeni. Niech pożądanie posążków będzie wytępione z ich oczu. Niech stworzenie znów powróci do Mistrza. Niech Ewa i Adam powrócą do oddawania czci samemu Bogu. Niech nikt nie będzie prowadzony głosem węża. Chociaż Maria jest święta i ma być poważana, jednakże nie jest przeznaczona by ją czcić.

- Epifaniusz z Salaminy, Panarion (Apteczka) 79 – 3.2:4, 3.2:7

"Słyszałem prócz tego, że niektórzy szemrzą przeciwko mnie — a to w związku z naszym pobytem w miejscu świętym, które nazywa się Betel, gdzie według zwyczaju kościelnego przeprowadzałem z tobą zbiórkę. Przybyłem do wsi zwanej Anablata, gdzie przechodząc ujrzałem płonącą lampkę i zapytałem, co by to było za miejsce, a gdym się dowiedział, że kościół, wstąpiłem, by się pomodlić. Otóż zauważyłem tam zasłonę wiszącą we drzwiach, farbowaną i haftowaną, noszącą obraz jakoby Chrystusa lub jakiegoś świętego, nie pamiętam dobrze, czyj to był obraz. GDY WIĘC ZOBACZYŁEM, ŻE W KOŚCIELE CHRYSTUSOWYM WBREW NAUCE PISMA ŚWIĘTEGO WISI OBRAZ CZŁOWIEKA, ZERWAŁEM GO i poradziłem stróżom tegoż miejsca, by raczej owinęli w tę materię jakiegoś ubogiego człowieka. Oni, szemrząc przeciw temu, mówili: „Jeśli chciał zrywać, sprawiedliwie było, by dał inną zasłonę zamiast tej”. Gdym to usłyszał, przyobiecałem, że dam i że zaraz zostanie przysłana. Tymczasem powstała pewna zwłoka, gdyż szukałem, by jak najlepszą posłać za tamtą zasłonę; mniemałem bowiem, że przyjdzie mi posłać z Cypru. Teraz zaś posłałem, co mogłem znaleźć, i proszę, byś kazał prezbiterowi tegoż miejsca przyjąć przez lektora zasłonę posłaną przeze mnie, a na przyszłość ZAKAŻ W KOŚCIELE CHRYSTUSOWYM WIESZAĆ TEGO RODZAJU ZASŁONY, KŁÓCĄCE SIĘ Z NASZĄ RELIGIĄ."

List 51.9 Epifaniusza z Salaminy z Cypru do Jana Jerozolimskiego, Hieronim

Słyszałem także, że niektórzy zapowiadają malowanie niepojętego Syna Bożego. Słyszeć o tym jest straszne, wierzyć w to haniebne. Jak może ktoś mówić, że przedstawia na obrazie Tego, który nie daje się ani pojąć, ani opisać, który jest nieuchwytny i nieograniczony. Tego, którego Mojżesz nie był w stanie oglądać twarzą w twarz? Niektórzy twierdzą, że skoro (Chrystus) stał się prawdziwym człowiekiem z Maryi […] to możemy Go przedstawiać  jako człowieka. Lecz czy dlatego stał się człowiekiem, abyś tego, który jest nieuchwytny, i przez którego wszystko się stało, mógł przedstawiać twoimi własnymi rękami? Czyż więc przestał już być podobny do swego Ojca, i czyż nie jest już tym, który wskrzesza zmarłych? Gdzie nakazał ci Ten, który przyszedł na ziemię, czynić swoją podobiznę, oglądać ją i czcić? Jest to raczej nakaz złego; abyś gardził Bogiem. Trzeba Go raczej żyjącego, jak zresztą Sam powiedział, czcić w duchu i prawdzie. Czy jednak nie znajdzie ta gangrena pożywki wokół siebie?

– Epifaniusz z Salaminy, Mowy przeciw Obrazom


Advertisement