Benio123o pl Wiki
Advertisement


Dziękuje za to że przybyliście, cieszę się że jesteście tutaj i mam nadzieję, że te rzeczy pomogą wam tego poranka. Dobrze mieć ludzi z Victory Baptist Church.

Bracie gdzie jest twój obóz do którego idziesz lub z którego przychodzisz? Gdzie jesteś? To stąd jesteś. Dokąd się wybierasz? W porządku człowieku, cieszymy się że jesteś tutaj z nami dzisiaj.

2 Tymoteusza rozdział numer 3, Biblia mówi „A to wiedz, że w ostatecznych dniach nastaną trudne czasy.” i wymienia tutaj 18 różnych grzechów, które znajdziesz bardzo rozpowszechnione w ciele Chrystusa

„Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, bezbożni; Bez naturalnej miłości, niedotrzymujący słowa, oszczercy, niepowściągliwi, okrutni, niemiłujący dobrych; Zdrajcy, porywczy, nadęci, miłujący bardziej rozkosze niż Boga; Przybierający pozór pobożności, ale wyrzekający się jej mocy. Takich ludzi unikaj.”

Tutaj mam do was pytanie. Jak posłuszni jesteście w podążaniu za tym przykazaniem? Ojcze błogosławię Twoje Słowo. Dziękuje Boże za przywilej bycia tutaj, dziękuje za zebranych tutaj ludzi. Prosimy teraz przez moc Ducha Świętego abyś dał nam coś, co byłoby pomocne dla nas dzisiaj.

Modlimy się w imieniu Jezusa Chrystusa. Amen. Jak posłuszny jesteś aby wyrzucić te rzeczy z twojego życia, z twojej domu, z twojego pracy, z twojego kościoła?

Kiedy chodzi o tego rodzaju grzechy, to większość chrześcijan obecnie zbliżyło się do granicy tak szybko (jak mówiliśmy w zeszłym tygodniu), że te rzeczy zakradły się i wiecie co? One nawet im nie przeszkadzają. To dosłownie stało się normą obecnego chrześcijańskiego życia.

Może nie każda pojedyncza rzecz z nich ale ich spora część, która została wymieniona. Numer jeden, samolubni. To wszystko, jeżeli to moglibyście to nazwać: katalizatorem, zapłonem, spustem, który zaczyna cały łańcuch wydarzeń, ponieważ jeżeli jesteś samolubny, to zakradnie się reszta rzeczy.

Przez to, że jesteś samolubny, to cała reszta zmienią to co myślisz o samym sobie. Wszystkie te grzechy są powiązane z samolubstwem i egocentryzmem. Wszystkie te grzechy są powiązane z tobą wywyższającym samego siebie, wystrzelając samego siebie w górę, ponieważ myślisz, iż jesteś ważniejszy od Boga.

Mówisz „Kaznodziejo, nie kocham samego siebie tak bardzo.”. Czy kochasz siebie bardziej niż kochasz Boga? Mówisz „Nie, nie ja” ale pozwól najpierw to sprawdzić przed tym jak automatycznie to powiesz.

Bardzo często jedną rzeczą o której nie myślimy jest sytuacja kiedy wygłaszasz tego rodzaju oświadczenie i mówisz: „Nie, nie ma mowy, że kocham siebie bardziej niż Boga” jednak my nadal zadowalamy siebie przed zadowalaniem Boga.

Tak więc nasze posłuszeństwo jest świadectwem. Naszym świadectwem byłoby „Musimy kochać siebie bardziej niż kochamy Boga, ponieważ spędzamy więcej czasu zadowalając siebie niż zadowalając Boga.”. Czy to jest uczciwe oświadczenie? Nie próbuje umieścić ciebie w pudełku, chcę abyś rozważył niektóre rzeczy.

Spójrz na Filipian, rozdział 2. Większość chrześcijan (tak jak mówił stary kaznodzieja) zostało zabetonowanych. Pewnego razu zapytali starego czarnego kaznodzieję „Co dzieje się w twoim kościele?”, odpowiedział „Cóż mój kościół jest zabetonowany”.

Kaznodzieja zapytał go „Co masz na myśli mówiąc zabetonowany?”, odpowiedział „Mój kościół jest zabetonowany, to oznacza ustabilizowany, oni nie ruszają się, nie wzrastają.”

W tym samym fragmencie apostoł Paweł mówił o fałszywych doktrynach i rzeczach po nich, i powiedział że to ci, którzy nie postępują dalej. Większość z nas ma rozpoczęty wzrost w naszych obecnych chrześcijańskich życiach. Dopuszczamy aby te rzeczy zakradły się do nich. Słuchajcie, wszyscy mówimy na temat tego co robią wszyscy inni „Kaznodziejo, chcę abyś głosił na temat gejów”

Dlaczego? „Jeżeli tutaj jest jakikolwiek gej, to powinieneś czuć się niekomfortowo, ponieważ nie wolno tak robić.”. Jednak jaki to ma sens, że to bym zrobił, poza sprawieniem tego, że czułbyś się jak ważniak, bo nie jesteś.

Jaki sens miałoby głoszenie na temat tego co robią wszyscy inni, to nie pomoże tobie. Wszystko co to zrobi, to sprawi że będziesz się czuł jak ktoś specjalny. Wychodzę trochę poza to, mówię na temat grzechów wszystkich.

To nie pomaga mi, muszę wiedzieć gdzie ja popełniam błąd, muszę wiedzieć co jest moim problemem, muszę wiedzieć gdzie znajduje się moja relacja. Jednym ze sposobów w jaki postępujemy obecnie, jest wskazywanie na to co robią inni ludzie. To jest to co robią inni ludzie. Tak zrobiła Ewa, tak zrobił Adam, to jest to co próbował zrobić wąż ale nie było już nikogo na kogo mógłby wskazać.

Panie i panowie, nienawidzę mówić wam tego ale problemem nie są oni, problem jest tutaj. Obecny kościół wygląda i działa tak bardzo jak świat i bierze idee ze świata ale problemem jest, że kościół jest utworzony z ludzi, którzy chodzą zbyt blisko tej granicy i oni zawsze chcą patrzeć na to co robią wszyscy inni, i chcą głośno mówić na temat wszystkich tych rzeczy, i odrzucają patrzenie na człowieka w lustrze.

Dawid powiedział w Psalmach „Nie będę stawiał przed oczami niegodziwej rzeczy”. Racja? Usłyszałem sam nie wiem ile kazań na temat niegodziwości telewizji, użyłem tech kazań jako pretekstu, jako precedens, jako podstawy tej wiadomości. Co jakby umieścić słowo „lustro” w tym miejscu?

„Nie będę stawiał przed oczami niegodziwej rzeczy”. Co z patrzeniem na samego siebie? Twoim problemem nie jest niegodziwość świata lub Białego Domu, lub ludzi poza tym domem. Problemem który mamy jest jeden siedzący obok ciebie tego poranka, który jest w tobie.

Naszym problemem jest, że nie chcemy na to patrzeć, chcemy postępować jak grupa faryzeuszy i myśleć, iż mamy wszystko poukładane, ponieważ nie jesteśmy homoseksualistami i nie robimy tego, nie robimy tamtego. Jednak odrzucamy to, że ten fragment nie jest napisany do świata, jest napisany do kościoła.

Jednak wiecie co robimy? Ignorujemy to. Wiecie dlaczego? Nie myślimy, że jesteśmy tego winni. Ludzie są kochankami samych siebie. Inną rzeczą jest, to czy kochasz Go tak jak kochasz samego siebie. Wielu ludzi nie chce wzrastać, ponieważ kochamy samych siebie i przez to oziębia się miłość do Boga.

Najpierw myślimy o sobie zamiast najpierw myśleć o tym czego chce Bóg. Mamy 80% siebie, 20% Boga ale to dobrze. Wiecie? To lepsze niż przeciętna w tych czasach. Jesteś wychowany w pokoleniu, w którym to jest akceptowalną normą, które jest zbudowane na samolubstwie. Czy mógłbym tobie pomóc w czymś tego poranka?

Powodem dla którego jesteś tak łatwo urażony, jest to że zbyt mocno kochasz samego siebie. Powodem dla którego coś co ktoś robi (broń Boże) wchodzi tobie w drogę i irytuje, to przez to, że kochasz samego siebie i dlatego myślisz „Zasługuję na lepsze traktowanie”.

Żyjesz w pokoleniu gdzie każdy mówi na temat poczucia własnej wartości, miłości do samego siebie i samo-docenienia. Słuchajcie, nie mówię na temat fałszywego znęcania się nad samym sobą ale mówię na temat tego, że to jest obecnie jednym z największych problemów, którym jako kościół odrzucamy aby się zająć.

To jest fakt, że my jesteśmy swoimi najgorszymi wrogami i nasz chrześcijański wzrost jest zahamowany. Wiecie dlaczego mówimy na temat innych ludzi? Ponieważ myślimy, że jesteśmy duzi a oni mali. Filipian, rozdział numer 2. Kochajcie Pana Boga swego z (czego?) serca, duszy i ciała. Z wszystkiego co masz.

On powiedział, że masz kochać Pana, Boga swego ze wszystkiego co posiadasz. Jednak czy to nie jest prawda, że spędzasz więcej czasu kochając samego siebie w sposób, który powinieneś Go kochać? Filipian rozdział numer 2, wers numer 3, Biblia mówi

„Nie czyńcie nic z kłótliwości ani z próżnej chwały, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie. Niech każdy dba nie tylko o to, co jego, ale i o to, co innych.”

Wiecie co mówi wam Biblia, Biblia wam mówi, że Jezus Chrystus powinien być górującym i wszystkim. Nie możesz kochać Jego i samego siebie, to nie zadziała. Chcę tobie pomóc tego poranka, chcę abyś zrozumiał kilka rzeczy.

Wiesz, stary akronim, który zawsze używamy Jezus pierwszy, inni (others) drudzy, a ty sam (yourself) ostatni aby nic nie było między tobą a Jezusem.

Czy to można powiedzieć obecnie na twój temat? Świadectwo, Biblia mówi: przez to poznają, iż mnie pokochaliście, że będziecie kochać siebie wzajemnie. Czy cenisz innych bardziej niż samego siebie?

Czy stawiasz ich wyżej od siebie. Weźcie swoje Biblie i otwórzcie na Rzymian, rozdziale numer 12. Jesteśmy komfortowi w kochaniu samych siebie i ponieważ jesteśmy komfortowi w kochaniu samych siebie, to zapomnieliśmy, że to jest korzeń otwierający drzwi innym grzechom „Cóż, kaznodziejo, ja tylko kocham tych miłych”.

Wiecie, każdy kościół kocha zgromadzenie pełne pięknych ludzi, ponieważ ludzie którzy tam są uważają siebie za pięknych i nie chcą być kojarzeni z kimkolwiek kto nie jest piękny.

Wiecie co Biblia mówi tutaj w ewangelii Łukasza? On mówi: idźcie i zbierzcie ślepych, kulawych i wszystkich odmieńców społeczeństwa. On nie powiedział: będziesz kochał tylko tych, którzy są kochani. On powiedział: kochaj tych, którzy nie są kochani. Nie możesz tego zrobić i kochać siebie. Cenisz siebie wyżej niż wszystkich innych ludzi.

Wiesz co się stało, to jest jak „Cóż, jestem lepszy niż oni, nie pomogę temu menelowi, nie pomogę tej osobie. Nie chcę, ta osoba ma znaki na całym ciele i mają wszelkiego rodzaju śmiecie na sobie i nie żyją prawidłowo, nie czynią prawidłowo, nie działają prawidłowo.”. Nie mówię na temat tego, że nie są odpowiedzialni za swój grzech.

Mówię na temat twojego podejścia do nich. Nie wskazuj swojego małego palca na mnie. Twoje podejście do innych ludzi jest bezpośrednio powiązane z tym jak myślisz na swój temat, to dlatego poniżasz i dlatego podcinasz innym ludziom nogi, dlatego uniżasz innych ludzi, to dlatego jesteś nieznośnie arogancki, przez to że myślisz

„Wiesz, cóż, jestem kimś specjalnym. Robię Bogu przysługę”, za chwilę do tego przejdę ale pozwólcie mi powiedzieć jedną rzecz. Nikt ze znajdujących się tutaj nie zrobiłby czegokolwiek, gdyby Bóg nie dał wam możliwości abyście to zrobili.

Nie masz prawa być dumny z czegokolwiek. Nie dbam o to co odciąłeś, wybrałeś i myślisz że zrobiłeś. Nie zrobiłbyś tego gdyby Bóg nie dał tego tobie. Nie masz prawa stać i piać jak kogut, kroczył dumnie jak paw, myśląc że jesteś kimś specjalnym „Ale zrobiłem to, zrobiłem tamto”

Bóg to tobie dał, więc lepiej przymknij się, uniż samego siebie, pochyl swoją głowę i zegnij kolana. To podejście, pozwólcie że to tobie powiem, jeżeli zawsze czujesz się urażony, to pozwól że powiem tobie jakie jest tego źródło. Chcesz być ze sobą szczery? Kochasz samego siebie, myślisz że zasługujesz na lepsze traktowanie

„Jak oni śmią mi to mówić lub o mnie tak mówić! Jak śmią traktować mnie w ten sposób! Jak śmią mnie nie rozpoznawać! Jak śmią mnie nie doceniać! Jak śmią się nie pojawiać, kiedy im to mówię!

Jak śmią być dla mnie tacy! Kocham siebie. Wymagam szacunku! Nie zdobyłem tego ale kocham siebie!”. Kościół jest tym zadurzony. To są po prostu bzdury i wiecie po prostu tak każdy postępuje.

Cóż, ja nie chcę więcej być taki jeżeli jestem. Rzymian, rozdział 12 (jesteście tu ze mną?), wers numer 9 „Miłość niech będzie nieobłudna.”, nie powodująca wzajemnych problemów „Brzydźcie się złem, trzymając się tego, co dobre. Miłujcie się wzajemnie miłością braterską, wyprzedzając jedni drugich w okazywaniu szacunku.”

Co? Czy głoszę Biblię? Dobrze, ogarnij się, kochasz siebie zbyt mocno. „Jak śmiesz na mnie krzyczeć?”, przepraszam, zapomniałem, jesteśmy w królewskiej obecności. Cóż, teraz jesteś mądralą.

Nie wiedziałem, że jesteśmy w obecności królowej lub króla. Biblia wyraźnie pokazuje czym to jest. „Czy nie mógłbyś po prostu?”.

Nie, powodem dla którego jesteś wkurzony, jest to że wiesz, iż to jest prawda i zamiast pokutować i pogodzić się, to frustrujesz się i szukasz wyjścia przez zaplecze.

Nie przyszedłeś do kościoła dzisiaj w celu zbliżenia się do Boga i oczyszczenia swojego serca, wyrzucenia bożków z drogi pomiędzy tobą a Bogiem. Przyszedłeś dzisiaj do kościoła aby być zauważonym, docenionym i aby być rozpoznany oraz aby wypełnić swój mały obowiązek chrześcijanina poprzez przyjście do kościoła

„Mój Boże, nie przyszedłem dzisiaj na to wszystko. Niemożliwe, że to Bóg powiedział”. Słuchaj, czy przyszedłeś po to czy nie, to jest to tym czego potrzebujesz obecnie!

Przychodzimy do kościoła z wszelkiego rodzaju powodów ale rzadko już przychodzimy mówiąc „Boże, chcę abyś Ty był wyniesiony; Boże, chce abyś Ty był wielbiony; Boże, chcę abyś Ty był wywyższony”.

Skąd to wiem? Ponieważ nie ma ani jednej niedzieli bez kogoś zirytowanego na coś, ponieważ nie dostali tego, na co myśleli że zasługują, ponieważ jesteś zakochany w sobie.

Ty naprawdę myślisz, że jesteś czymś. Cóż, kolega mi powiedział „Żyję”, powiedziałem „Dobrze, to co nam powiesz jak już powiedziałeś, że już wychodzisz? Co mogę powiedzieć?

Jednak to co chciałem powiedzieć, to że jedynym powodem dla którego żyjesz jest to, że wiesz iż to co mówi Biblia jest prawdziwe. Ty po prostu nie chcesz porzucić tego, którego kochasz”.

Tak więc wiecie co dzieje się obecnie? Ludzie przychodzą i mówią „Cóż, przybędę dzisiaj do kościoła”, „Naprawdę? Dlaczego przyjdziesz?”, „Ponieważ chcę usłyszeć wiadomość dobrej nowiny”, „Dlaczego? Jesteś zbawiony”.

Czy chcesz wzrastać (1 Tymoteusza, rozdział 5)? To wiesz co musi się stać? To musisz nauczyć się tego, że ty się mylisz, a On ma rację. 1 Tymoteusza, rozdział 5, tak długo jak kochasz siebie, to drzwi do całej reszty grzechów we fragmencie (wszystkich 18) są dla ciebie szeroko otwarte.

Wiecie, co ludzie muszą obecnie widzieć? Możecie znaleźć światowego chrześcijanina wszędzie gdzie pójdziecie, w każdym czasie dnia i nocy. Możecie znaleźć ich w pracy, możecie znaleźć ich w biznesie, możecie znaleźć ich w restauracji, możecie znaleźć ich w sklepie, możecie znaleźć ich waszym domu.

Czy wiecie czego obecnie potrzebuje świat? Jakiś chrześcijan, którzy nie są jak świat i nie mówię tylko o tym jak jesteś ubrany lub jak jesteś głośny. Mówię na temat kogoś mówiącego „Wiesz co? Nie robię tego, jestem chrześcijaninem.”

„Chciałbyś się napić? Wiesz, to specjalny okres?”, „Nie, nie sądzę”, „Cóż, to prawie nic, nikt nie będzie wiedział, to tylko mrożony daiquiri (czyt. dakłiri) bez dak.”. Mam na myśli, że to jest mrożony drink.

Jeżeli chcecie końca w miejscu, gdzie widziałbyś mnie pijącego mrożony drink, to wiem że powiedziałbyś „Cóż, teraz. Nie wiedziałem, że kaznodzieja będzie pił ale, ale, ale ja może ja po prostu...”

Dlaczego ominąłbyś taką okazję? Powiedziałeś (to jest odpowiedź) „To ich problem”, to jest mowa samoluba. Powinienem być ostrożny aby nie zgorszyć innego brata. Samolub mówi „Nie dbam o to co oni myślą.

To nie jest ich biznes, to co ja robię. Powiedz im aby wsadzili swój nos w swój własny papier i zeszli mi z drogi, niech trzymają się ode mnie z daleka, ponieważ zrobię to co zamierzam.” to jest samolub. Jezus powiedział: Hej, poświęcę swoje życie, uniżę samego siebie, stanę się mniejszy od aniołów, tak abym mógł nauczyć się kilku rzeczy poprzez posłuszeństwo.

Jesteśmy tak czuli w temacie naszych praw, jakbyś miał prawo. „Mam prawo tutaj stać i głosić”, spoko wielki ziomku. Jesteś tak ważny i masz tak porywające rzeczy do powiedzenia.

Spakujmy ciebie, zapłacę za twój bilet do Chin, może być tylko w jedną stronę. Jednak wiesz co się stanie? Przybędziesz tam i zmienisz się.

Widzisz, jesteś odważny jak lew, porozmawiasz z każdym, „Jestem bykiem, twardzielem, bla bla bla, zmiażdżę ci twarz!”. Dobrze, udaj się do Chin, Indii, arabskich krajów aby zobaczyć czy naprawdę jesteś odważny.

Nie jesteś odważny, po prostu korzystasz z ochrony kogoś innego, kochasz siebie. Wiesz co robisz czasami? Starasz się „służyć” innym ludziom ale tak naprawdę robisz to dla samego siebie.

Śpiewasz dla innych, mówisz „Nie, nie, nie, nie ja”, tak ty, ponieważ przychodzisz i mówisz „Jak nikt nie mówi, że dobrze śpiewam”. Głosisz dla innych, mówisz „Nie, nie głoszę”, to dlaczego przychodzisz i mówisz „Jak tam moje kazanie?”.

Tak robisz, tak robisz. Pracowałem w przedszkolu, nikt nie mówił na ten temat, nikt nie musi wiedzieć. Przepraszam, nie widziałem ciebie podczas dzisiejszej posługi, „Byłem w przedszkolu!”.

Dobrze, dzięki Panu. Nie myślę aby ludzie po przeciwnej stronie ulicy ciebie skrzywdzili, może możesz to ogłosić jeszcze raz „Byłem w przedszkolu”.

Hej człowieku, nie widziałem ciebie podczas posługi, „Przepychałem toaletę. Nie wiem co jest nie tak z tymi ludźmi!”, oni muszą iść do łazienki. Jaki w tym problem?

Może to Pan ich tam umieścił aby pokazać tobie, że jesteś bardziej zainteresowany w byciu zauważonym za przepychanie toalety niż w byciu zauważonym tutaj, „Przepraszam kaznodziejo, teraz jestem tutaj”, nie może być. Jak tylko coś zrobimy, tak szybko musimy zostać rozpoznani za to.

To jest samolubstwo. Jak tylko zaśpiewamy… „Jakie to było?”. „Dlaczego nie bijemy braw?”, powiem tobie dlaczego, ponieważ to jest staromodny aplauz. Jak ten?

Cóż, więc mówimy poprzez aplauz kto służył? Nie, to nie jest posługa, to występ. To jest samolub. Kto przeszedł samego siebie? Kto zrobił najwięcej? Kto zrobił to? Czy zostałeś rozpoznany za te wszystkie rzeczy? Słuchaj,

chcę abyś zrozumiał, to rozprzestrzeniło się po kościele jak trąd rozprzestrzeniająca się w Izraelu. To pokazuje się w naszym kościele, kochamy samych siebie bardziej niż kochamy Boga ale odmawiamy rozpoznania tego.

My nawet próbujemy pomagać innym ludziom w kościele aby sprawić byśmy dobrze wyglądali „Jestem duchowy! Mogę pomóc tobie!”. Mam mikrofon i nie mogę krzyczeć tak długo jak ty. Nie myślisz o nikim innym „Jestem duchowy, ponieważ mówię amen.”

Niektórzy z was mówiący amen powinny mówić „stary ja” (gra słowna: amen- old men). Niektórzy z was, którzy zgadzają się z tym co mówię chowają tę samolubność „Amen kaznodziejo! Bierz ich! To prawda!

Pozbyłem się już tej rzeczy, tak jest absolutnie jej nie mam.”. Cóż jeszcze nie kończyłem głosić. 1 Tymoteusza, rozdział numer 5. Nie aby was zniechęcić ale chcę abyście zrozumieli, że czasem nawet nasze zgadzanie się ze Słowem Bożym ma odciski miłości własnej na sobie „Cóż, tę rzecz mam prawidłową!”.

Faryzejski kult, głupota. Tak jak pokazali to faryzeusze przez ich długie szaty i ich filozofie, i ich czyny. Pokazujemy to przez branie udział w aktywności w tej samej aktywności co wszyscy „Biblia Króla Jakuba to Słowo Boże! Amen! Alleluja! Chwała Bogu! Dzięki Panu! To prawda kaznodziejo!”

Jesteś kłamcą. Jeżeli wierzyłbyś, że to jest Słowo Boga, to wierzyłbyś w to co jest tam napisane. Znasz kilka rzeczy ale nie wierzysz w nie lub ich nie wypełniasz.

Samolubstwo staje na drodze za każdym razem. Weź Biblię, usiądź i pokaż co mówi Biblia. Czy pani jest gotowa poddać się mężowi we wszystkich rzeczach? „Nie”. Myślałem, że uznajesz tylko Biblię Króla Jakuba jako Słowo Boże.

Tak więc jesteś gotów kochać swoją żonę tak jak Chrystus pokochał kościół i oddał siebie za niego? „Nie”. Myślałem, że uznajesz tylko Biblię Króla Jakuba jako Słowo Boże. Jednak wiecie co? „Kaznodziejo, nie mówmy o tym”.

Nie mówię na temat tego co robisz lub czego nie robisz. Mówię na temat korzeni tego dlaczego robisz to co robisz lub tego nie robisz. To dlatego, że kochasz samego siebie. „Co z tobą?” jestem tutaj razem z tobą.

Nie głoszę jako osoba, która to zdobyła ale próbuję głosić aby tobie pomóc to odkryć. Pierwszym problemem, który mamy obecnie jest ta rzecz: samolubstwo. Jesteś tak cięty, selektywny i wrażliwy.

Ktoś z tobą nie rozmawia, to opuszczasz kościół „To jest najbardziej nieprzyjazny kościół, w którym kiedykolwiek byłem”. Greeter w markecie do ciebie nie mówi i nie mówisz niczego na ten temat.

Idziesz na czyjś zjazd rodzinny i nikt do ciebie nie mówi, to wracasz tam każdego roku, szczególnie jeżeli to jest w niedzielę. Amen. Jeżeli będziesz tak królem lub królową balu.

To idziesz, nie dbasz o to co mówią. Jednak gdy idziesz do kościoła „Nie mogę uwierzyć, że wydają pieniądze na rozszerzenie tego parkingu. Po co?”, dla innych ludzi do parkowania „Cóż, będzie dużo miejsca, bo mają moje miejsce, ponieważ odchodzę”.

Dobrze, damy to miejsce komuś innemu, potrzebujemy tego. Nie przychodzimy do kościoła szukając Boga, przychodzimy ponieważ kochamy samych siebie.

Powinniśmy lamentować, powinniśmy szlochać, powinniśmy krzyczeć, płakać i wyć oraz mówić „Prostytuuje siebie”. Kochasz siebie za mocno. 23:33, „może trochę ale nie jestem tak zły jak oni.

Przychodzę do kościoła częściej niż oni. Daję więcej niż oni. Jestem bardziej zaangażowany niż oni. Robiłem to dłużej od nich.”. Wiecie kto to jest? To jest samolub.

Robisz tak samemu sobie aby czuć się dobrze na swój temat. Zauważ co mówi Biblia. 1 Tymoteusza rozdział 5, spójrzcie jeśli chcecie na wers 21 (pośpieszcie się) „Zaklinam cię wobec Boga i Pana Jezusa Chrystusa, i wybranych aniołów, abyś tego przestrzegał, nie mając względu na osoby, nie kierując się stronniczością.”

Tak więc przychodzimy tutaj i co wiemy? Jesteśmy równi. Wiesz dlaczego jesteś zdenerwowany? Nie jesteś rozpoznany, nie jesteś doceniony. Czy wiesz jakie jest twoje ciało? Spójrz na Łukasza, rozdział 14.

Czy wiesz jakie jest twoje ciało? Jak jesteś stworzony? Jaki jest twój umysł? Jeżeli nie zostajesz rozpoznany, to użyjesz nawet rzeczy świętych, zrobisz cokolwiek trzeba aby upewnić się, że uwaga jest skupiona na tobie.

Cóż, gdzie podziały się „amen”? Użyjesz czegokolwiek będziesz musiał. Wiesz co robisz? Używasz zagrożenia w którym byłeś podczas wojny w Iraku aby zdobyć atencję (lub w Iranie).

Doceniam wszystkich żołnierzy. Jesteś policjantem, to zawsze mówisz to każdemu jaką masz niebezpieczną pracę. O wszystkich rzeczach z których wychodzisz, o wszystkich rzeczach, które zrobiłeś.

Jeżeli pracujesz w systemie szkolnictwa, to tak jakbyś był w ucisku, ponieważ masz najgorszych dzieci ze wszystkich na całym świecie. Kiedy posiadasz kolejny biznes „Och, nie rozumiesz kłopotów i problemów w tym Bożym biznesie ale próbujemy uwielbić Boga, a Bóg nie nadchodzi i spójrz na mnie! Spójrz na mnie!

Spójrz na mnie! Skierujcie na mnie reflektor!”. Bóg mówi „moja dobroci, jest tyle gwiazd świecących wokół, że nawet nie widzisz Jezusa.” Czy zatrzymasz się na chociażby minutę nad tym, że Jezus Chrystus urodził się w stajni, to powinno ciebie zawiesić.

On nie wkroczył na scenę napuszony jako dorosły człowiek.

Nie chodził mówiąc: Hej, jestem Nim, jestem Bogiem, lepiej mnie wielbcie bo was zabiję. Wiecie co zrobił? Dorastał w łonie kobiety przez 9 miesięcy. Narodził się i dorastał jako chłopiec słuchając swojego stworzenia mówiącego im co ma robić i ty masz ciężko?

„Oni nie będą mi mówić co mam robić”. Co jest złego w tym, że mówią ci co masz robić aby później zrozumieć, że to nie była tak wielki problem? My po prostu nie możemy tego znieść, samolub nie może znieść dwóch rzeczy.

Po pierwsze, mówienia mu co ma robić. Po drugie, mówić im że są w błędzie, ponieważ samolub nigdy się nie myli, ponieważ to rozkłada wszystko w czym pokładali wiarę.

To było naprawdę duże, to co wam właśnie dałem. Jeżeli twoja wiara jest w samym sobie, jeżeli musisz przyznać się do tego, że mylisz się, to twoje fundamenty właśnie pękły.

Tak więc powodem dla którego niektórzy z was nigdy nie przyznają się do błędu jest z tego powodu. Twoja wiara jest w samym sobie, to łamie twoje fundamenty, więc tracisz swoje bezpieczeństwo, tracisz swoją stabilność, więc to jest jak „Nie mylę się!

Może trochę ale nie tak jak oni! Spójrz na to co zrobili!”. Nie, po prostu spójrzmy na to co ty zrobiłeś „Nie! Spójrz na to co oni zrobili!”. Nie próbuje się przed wami wymądrzać ale chcę doprowadzić was do sedna sprawy, to próbuję to wam wyłożyć.

„To proroczo ma miejsce później.” Powiedz mi, że to ma miejsce później, mogę powiedzieć to poprzez działania, które wykonałeś tego poranka.

Jest tutaj, właśnie teraz, korzeń tych wszystkich grzechów jest tutaj, każdego wymienionego tutaj grzechu i każdego, który jest wymieniony w Biblii, korzeniem tego wszystkiego jest „Kocham siebie, Uwielbiam samego siebie.

Zasługuję na to co chcę. Nikt (włączając w to Boga) nie będzie mi mówił co mam robić. Jestem królem.”. Dlatego nie ma znaczenia czy krzyczę, czy inny kaznodzieja mówi, kiedy Duch Święty cię upomina, to wiesz co mówisz?

„Kocham Ciebie drugiego. Kocham Ciebie wystarczająco aby pozwolić Tobie mnie zbawić ale nie myśl sobie, że teraz będziesz kierował moim życiem”, to powinno nas od tego oderwać.

Nasze świadectwo przed światem śmierdzi jak (osoba, która jest zakochana w sobie,) osoba, która perfumuje świnię. „Jesteśmy czymś specjalnym, tylko powąchaj”, masz na sobie po prostu dużo wody kolońskiej.

Ukryj to, ukryj to, ukryj to. Mogę wam powiedzieć właśnie teraz, że są ludzie, którzy powinni być w tym kościele właśnie teraz. Wiecie dlaczego ich nie ma?

Ponieważ kochają siebie i myślą, że Bóg zrobił im złą rzecz „Boże powinieneś zrobić, Boże powinieneś zrobić tamto.”. Hej, pozwól mi coś powiedzieć tobie.

Jeżeli okaże się, że masz odwagę, jeżeli słuchasz tego przez internet, to będzie ostatnią rzeczą którą usłyszysz. Lepiej uważaj co mówisz mądralo. Nie jesteś tak szczególny dla Boga aby nie powiedział: spójrz człowieku, nie będziesz robił ze mnie winnego swojej głupoty.

Bóg nie ma względu na osoby i nie dbam o to czy to jest twój przyjaciel czy rodzina. Nie idziesz tam machając palcem przed obliczem Boga mówiąc „Jak śmiesz mi to robić.

Jestem szczególny. Pokażę Tobie, że nie pójdę do kościoła. Nie będę czytać Biblii, modlić się. Po tym wszystkim co ci dałem, to nie możesz mi tego oddać? Kim Ty myślisz, że jesteś”.

Pan mówi „Najwyraźniej Bogiem nie tak wielkim aby przebić twojego boga, twoim bogiem jesteś ty.”

Dlaczego to robisz? Ponieważ kochasz siebie. Chcesz docenienia, chcesz bycia rozpoznanym. Czy mogę pójść jeszcze dalej? Próbujesz Go kupić jak prostytutkę.

Chcesz Go dla przyjemności i chcesz Go użyć do czego chcesz, kiedy chcesz i wiesz co po tym mówisz? „Wynoś się z mojego życia.”. Większość z nas chce Boga tylko ze względu na błogosławieństwa w życiu.

Nie chcemy niczego więcej. Nasze podejście jest zgniłe do szpiku kości, oparte na „ja”. „Jak śmie mi to robić”. W kółko widzę jak to się dzieje. To stało się Jobowi, kiedy Bóg nas tym obdarza.

Pan tylko mówi „Spójrz, tylko próbuję pokazać tobie kogo kochasz, tak abyś mógł to teraz naprawić, ponieważ jeśli tego nie zrobisz, to będziesz powiązany z tym, którego kochasz.”

Jesteś zdolny do zrobienia wszystkiego w tym fragmencie. Zdolny do zrobienia wszystkiego w Galacjan, rozdziale numer 5. Zdolny do uczynienia każdego grzechu, który jest do uczynienia, nawet jeśli jesteś zbawiony.

Wiesz co mówisz „Kocham samego siebie. Będę robił to co chcę.”. Twoje posłuszeństwo jest w toalecie i jesteś wściekły i wiesz co mówisz?

„Odbębniłem to czytanie Biblii, odbębniłem tę modlitwę, byłem w kościele, dałem na kościół, dałem na misje, dałem na więzienia, dałem na obóz młodzieżowy, dałem na to, zrobiłem to, więc Bóg jest mi winien.”

Jaką ty Biblię czytasz? Teraz was nieźle wkurzyłem, ponieważ niektórzy z was mają członków rodziny mówiących te śmieci i nie powiesz „Hej, lepiej to cofnij”. Bóg jest dobry, nieważne co ale czy to zrobiłeś myśląc, że Go przekupujesz?

Daj spokój, myślisz że możesz coś rzucić na stół i ten brud odejdzie? Ten brud nie zejdzie przez Ajax kolego. Nie ma niczego oprócz krwi, która może zmyć ten brud.

Jeżeli patrzysz na siebie w lustrze i będziesz przypatrywał się długo, to zrozumiesz „Jestem śmierdzącym problemem.” Bóg nie jest problemem ale niektórzy nadal Go obwiniają.

Poczekajcie z tym do trybunału Chrystusowego i pogódź się tam, wciśnij gaz do dechy i powiedz „mam z tobą do pogadania.” Mamy wieczność, pomóż sobie sam.

Przejdziecie do trybunału Chrystusa (włączając w to was, którzy słuchacie) i zapewniam was, że nie będziecie tupać nogą i nie będziecie zaciskać swojej pięści jak robicie to teraz.

Tak jak chodzicie do kościoła (nieważnie czy chcecie czy nie), tak samo pójdziecie do Nieba (nieważne czy chcecie czy nie). Jeże li jesteś zbawiony, to Bóg cię tam zabierze nieważne czy to lubisz czy nie.

Teraz, ty decydujesz jak chcesz tam pójść i czym będziesz gdy się tam dostaniesz ale podstawową jest to: Bóg nie wycofa swoich słów tylko przez to, że jesteś oburzony i głupi. „To skąd to pochodzi?”

, kochasz samego siebie. Nie mogę o tym myśleć. 32:11-32:13. Nie mogę myśleć o problemie (który pojawił się pomiędzy ludźmi w kościele), który nie jest zakorzeniony w ten sposób o którym mówię wam właśnie teraz.

Biblia mówi, że tylko przez pychę wchodzą spory. Ktoś nie chce się wycofać. Pan powiedział: co w tym wielkiego, dlaczego tego nie puścisz? Ludzie mówią mi, że są zbawieni przez cały czas ale nie wiedzą jak wdrożyć pierwszą zasadę przebaczenia innym ludziom „Ja przebaczam mu ale nie chcę zapomnieć.”

Nie mówię abyś zapomniał, Biblia mówi abyś przebaczył. Ktoś inny ma zapomnieć, ponieważ tylko Bóg może zapominać. Ty nie jesteś Bogiem.

Pamiętasz rzeczy, które ludzie ci zrobili ale lepiej odpuść im zanim to zgorzknienie utknie ci w gardle i zrujnuje ciebie oraz wszystkich wokół ciebie.

Zrozumiałem teraz, że oni uczynili mnie świadomym tego, że ludzie, którzy włączają się i słuchają, więc słuchają tego w salonie i mają ten sam problem w salonie.

Niektórzy z nich nie mają dokąd pójść ale niektórzy z nich siedzą tutaj dzisiaj, ponieważ mają zepsutą relację z kimś i to nie przez coś doktrynalnego, to przez to że ich uczucia zostały zranione o to kto ma właściwą sałatkę warzywną, a kto jest rozpoznany przez szarlotkę

Łukasz, rozdział 14 (jesteście tam?), wers 7 „Gdy zauważył, jak zaproszeni wybierali pierwsze miejsca, opowiedział im przypowieść: Gdy ktoś cię zaprosi na wesele, nie siadaj na pierwszym miejscu, aby czasem ktoś ważniejszy od ciebie nie był zaproszony przez niego.”

Muszę się zatrzymać. Ten człowiek wszedł na salę i usiadł na pierwszym miejscu. Wiecie dlaczego? Pomyślał „Nie ma tutaj nikogo bardziej szanowanego ode mnie. Jestem czcigodną osobą.

Nikt nie siada dopóki ja nie usiądę. Nikt się nie ruszy dopóki nie pozwolę”. To brzmi jak południe. „Nikt niczego nie zrobi dopóki ja nie dostanę się tutaj.” On nie myśli, że ktokolwiek tu jest.

Pan mówi „hej, pozwól mi powiedzieć. Co się stanie jeżeli ktoś kogo ludzie uważają za większego, ponieważ (uwierz mi), to co ty myślisz sam o sobie nie jest tym co ludzie myślą o tobie, jesteś legendą w swoim własnym umyśle.”

Alleluja. Tak więc zgadnijcie co mówi? Musisz być głupi aby przyjść i siadać tutaj myśląc, że jesteś kimś gdy w rzeczywistości jesteś niczym. Uważajcie na to.

Biblia mówi „Wówczas przyjdzie ten, który ciebie i jego zaprosił, i powie ci: Ustąp temu miejsca; i wtedy ze wstydem musiałbyś zająć ostatnie miejsce.”

Po pierwsze to umieszczasz człowieka w niewłaściwym miejscu, widzę tutaj manipulację. Tak w ogóle, to co chcę ustalić aby wam powiedzieć, to jest druga rzecz, która wkradła się obecnie do naszych kościołów. To nazywa się pycha.

Nie ma niczego co uderza w ciebie, twoją rodzinę, twój kościół, twoją pracę i cokolwiek z czym jesteś związany. Nie ma niczego gorszego od grzechu pychy i to wynika z samolubstwa. Tak więc zgadnijcie co się stało? Widzę tutaj manipulatora.

„Przyjdę tutaj i usiądę, przyszedłem wcześnie, mam swoje miejsce, nikt do mnie nie podszedł i nie poprosił mnie abym się przesiadł dla kogoś innego. Zajmuję moje miejsce”.

Tak więc teraz człowiek ma wejść. Wiecie „szef” wchodzi i nie szuka 35:43. „Hej człowieku, potrzebujemy ciebie w headroom”, on mówi „Byłem tam ale tam byli siedzący ludzie, więc ja po prostu tu usiadłem”, on odpowiedział „Nie, poczekaj minutę”.

Tak więc teraz człowiek, który wydaje ucztę musi iść do tego człowieka i powiedzieć „Hej, czy mógłbyś mi zrobić przysługę? To siedzenie było zarezerwowane dla kogoś innego.”

„Ho ho ho, co? Kto to jest? Sam Jezus? Jeden z 12 apostołów? To musi być Mojżesz, Eliasz lub Dawid. Naprawdę?

Czy jest ktoś ważniejszy ode mnie? Czy mogę na sekundę zrobić duchową i praktyczną aplikację dla fragmentu?”. Wielu z nas wchodzi do kościoła i może nie siadać na miejscu, które większość nazywa pierwszym miejscem ale większość przychodzi z takim nastawieniem i taką ideą

„Jestem tutaj i wchodzi za mną Duch Święty”, klapie cię po koszulce mówiąc „Hej, czy mógłbyś się przesiąść, bo chciałbym tu usiąść”, odpowiadasz „Czy jest ktoś tutaj ważniejszy ode mnie? On rozpoznał ich ale nie rozpoznał mnie.

On powiedział im dziękuję ale mi nie powiedział dziękuję.”. Wchodzimy do kościoła myśląc „Jestem tutaj, tak jestem tutaj”. To dlatego niektórzy z was stoją przy drzwiach, chcesz aby każdy kto późno przychodzi wiedział „Jestem tutaj kimś”.

To o czym mówimy jest dużo bardziej wartościowe niż to co mówi ktokolwiek inny. Myślę, że nie powiesz tego ale wygląda na to, że twoja rozmowa jest ważniejsza od dawania przykładu, prowadzenia i wejścia do środka „Nie, jestem tutaj pilnując toalety”.

Och zapomniałem, oni nie znajdą prawidłowej drogi bez ciebie. Nie wchodzę do publicznego miejsca, gdzie ktoś wychodzi i mówi „Czy mogę tobie pokazać, gdzie musisz iść?”.

Wiesz co muszę zrobić kiedy wchodzę do publicznego miejsca? „Człowieku słuchaj, muszę zdobyć jakieś rzeczy ale muszę wiedzieć gdzie jest toaleta”. Nie kręcę się wokół i mówię „Nikt nawet nie pokazał mi toalety.”

Jeżeli muszę iść, to znajdę toaletę. Nie pójdę na tyły sklepu szukając. Powiedz mi gdzie to jest, nie chcę zmarnować mojej podróży tutaj i odkryć że to jest tam. Jednak gdy przychodzimy do kościoła, to jest jak „Och, eskortuj mnie i pokaż mi, i wskaż mi oraz powiedz mi.

Dam tobie znać kiedy zdecyduję. Och, ja tak naprawdę nie chcę tutaj siedzieć, nie nie tutaj. Mamusiu, oni nie mogą siedzieć tutaj”, ponieważ musisz się przesiąść aby usiadł, on tego nie zrobi. Jest ktoś ważniejszy od ciebie.

Możesz tego nawet nie wiedzieć, Callie przyprowadziła tutaj małego ziomka, który był muzułmaninem i podczas Q&A pani Sandy zaczęła zadawać pytania na temat zbawienia, i nie wiem dlaczego ale wbijałem snoba i następnie zaczęliśmy posługę w kościele, więc wbijałem znowu.

On niczego więcej nie załapał oprócz tego, że nawijał „Naprawdę? Naprawdę?”, ten sam człowiek był tydzień temu i mówił „Naprawdę? Naprawdę?”, ten sam człowiek podszedł do mnie po tym wszystkim i powiedział „Chcę zostać zbawiony”.

Naładowaliśmy jego talerz, zostało zrobione. Nie wiem kim on był. Powiedziałem „Maryja nie żyje i jest w Ziemi, Budda nie żyje i roztył się, nie ma odcisków na jego palcach, siedział pod drzewem. Gnił dłużej niż reszta.”

Próbowałem być dla niego światłem, więc powiedziałem „Mohamed nie żyje, leży w Ziemi. Jedynym, który nie leży martwy w Ziemi jest Jezus Chrystus, bo zmartwychwstał.

To dlatego Bóg powiedział w Rzymian, że musisz uwierzyć iż umarł na krzyżu, został pochowany ale zmartwychwstał. Taka jest różnica w naszym Zbawicielu. Oni nie wierzą, że jest zbawiony.

Czy wierzysz w to?”. On Poszedł do domu, przeczytał chick track i został zbawiony. „Pastorze, my już wiemy na temat bycia zbawionym.”

Tak ale ktoś potrzebuje bardziej honorowego miejsca. Przepraszam jeżeli ktoś odebrał tobie miejsce ale ktoś dostał bilet do Nieba „Po prostu nie zostałem nakarmiony”, moja dobroci.

Pierwsze miejsce… Wiecie co mówi Pan? „Być może powinienem przyjść i powiedzieć, że jest ktoś ważniejszy od ciebie.” Jak czytacie ten fragment, to wiecie co mówi dalej?

Powiedział tobie co masz robić (po tym jak mówił na temat pierwszych miejsc), on mówi na temat odmieńców tak jakby odmieńcy mieli ważniejsze miejsce od tych, którzy myślą, że tam należą.

Otwórzcie Biblię i spójrzcie na Jakuba, rozdział numer 4. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Bóg chce tobie pobłogosławić? „Naprawdę?”. Nie denerwuj się, on naprawdę chce ciebie pobłogosławić ale wiesz co?

Jeżeli masz pychę w swoim życiu, to nie może, „Kaznodziejo ale ja nie mam pychy w moim życiu.”. Cóż, po prostu poczekaj, jeszcze nie skończyliśmy. Zobaczymy co mówi Biblia i jeżeli nie masz pychy to świetnie

„Cóż, nie jestem tak pyszałkowaty jak inni ludzie”. Te dwie rzeczy, powiem wam już teraz, że nie dotrę do kilku ostatnich punktów, wygłoszę je innym razem ale powiem to wam to teraz, te dwie rzeczy nie robią różnicy, ponieważ te dwie rzeczy są nasieniem wszystkiego.

----

Czy zdajecie sobie sprawę z tego, sam szatan kocha przyłapywać chrześcijan na pysze, ponieważ kiedy czytacie Ezechiela, rozdział 28, to jest napisane „doskonały w swej piękności… twoim nakryciem był wszelki drogi kamień: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, onyks i beryl, szafir, karbunkuł i szmaragd oraz złoto. Wykonanie twoich bębenków i fletów”

i jest napisane „Byłeś doskonały w swoich drogach od dnia, kiedy zostałeś stworzony, aż znalazła się w tobie nieprawość.”.

Przekręcacie kartkę i na górze wiecie co jest napisane? „Uniosło się twoje serce z powodu twojej piękności, znieważyłeś swoją mądrość z powodu twojego blasku.” „Jestem szczególny, jestem kimś”, Bóg mówi: stworzyłem ciebie.

Czy zdajesz sobie sprawę, że gdy jesteś dumny, to masz przymioty diabła? „Wy jesteście z waszego ojca”, masz jego atrybuty. Pycha jest rzeczą numer jeden, którą zrobił diabeł.

Pożądliwość i pycha, idą ręka w rękę. Pycha w pytaniach. To jest dwóch braci nieprawości „Tak, tak Bóg powiedział… Jednak oryginalne pisma mówią… Tak, wiem co jest napisane ale po prostu wierzę”.

----

Tak, oto jest. Czy wiesz co mówi Biblia? Ta Biblia mówi „nie macie, bo nie prosicie”. Czy wierzycie w to? Jesteście lekko zdenerwowani na mnie. Pycha… Czy wiecie co Bóg miał na myśli? „Och naprawdę… Czy naprawdę chcesz abyśmy zaufali naszym intelektem w to co to naprawdę znaczy?”, to jest to co znaczy, to jest to co powiedział diabeł „zaufaj mi, nie ufaj temu co powiedział Bóg”. „Moje owce słuchają mego głosu”, to wskazuje, że możesz słyszeć głos kogoś innego. Chora owca zawsze słucha innego głosu, Rodzaju 3. To zabawne jak oni zawsze chcą abyś ich słuchał. Dlaczego nie możesz ich zostawić? Mogę tobie powiedzieć, korzeniem tego jest pycha. „Widzisz, byłem w szkole, nauczyłem się kilku rzeczy”, to nie nauczyłeś się wystarczająco wiele. Wszystko czego się nauczyłeś, to tego że musisz iść do sklepu i nabyć większy kapelusz, i nałożyć go sobie na głowę. Staliście się tutaj bardzo cisi „Nie, pastorze, jesteś w pewien sposób sarkastyczny”, kiedykolwiek nie mogę pomóc. Gotowi? Diabeł mnie rozdziera, mam na myśli, że on sieje spustoszenie we mnie. Dobrze, może to jest diabeł ale czy brałeś pod uwagę choćby przez minutę, iż może go nie ma? Powiedziałeś, że jeżeli masz pychę w swoim życiu, to może już jej nie ma. „Wszystkie te rzeczy, które się mi przydarzyły. Diabeł atakuje mnie.” On wziął się za Piotra, wziął się za Pana. Nie widzę wielu innych. On wziął się za Joba ale tutaj miał pozwolenie ale liczba takich osób jest całkiem mała. Większość osób za które bierze się diabeł, on nie musi brać się za tych, którzy są pyszni, ponieważ pycha bierze się za nas. Biblia mówi, Jakuba rozdział 4 (jesteście ze mną?), wers 1 „Skąd wojny i walki wśród was?”, pochodzą z pychy. Żądza, to czego chcecie. Spory wchodzą tylko poprzez pychę. Wers 4 „Cudzołożnicy i cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem?”. Czy dbasz o to? „Nie, nie dbam o to. Muszę być przyjacielem świata, lubię świat, to są moi przyjaciele, lubię robić to co oni.”, dobrze, „Jeśli więc ktoś chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.”. Znam doktrynalny kontekst ale również wiem, że zasmucasz Ducha Świętego kiedy jesteś nieprzyjacielem Boga. Masz na to wiele wersów. On mówi tobie w Efezjan rozdziale 4 „I nie oddawajcie waszych członków” oraz „I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego”. Idźmy nieco dalej „Większą zaś daje łaskę, bo mówi: Bóg”… Co robi? „Bóg sprzeciwia się pysznym, a pokornym daje łaskę.”. Czy to było w Biblii czy nie? Jesteście pewni, że wszystkie problemy, które macie teraz nie są przez to, że jesteście dumni i aroganccy? Nieznośni? Chcący zawsze być rozpoznanymi za cokolwiek robicie? Czy kiedykolwiek czytaliście co jest napisane na ten temat w Przysłów? „Jest sześć rzeczy, których nienawidzi PAN, siedem budzi w nim odrazę”, wyniosły wzrok jest jedną z tych siedmiu rzeczy. Czy przeczytałeś kiedykolwiek w Psalmach rzeczy na temat pychy? Pycha jest zawsze połączona z diabłem i antychrystem. W Joba 41 „On jest królem nad wszystkimi synami pychy.”. Jego łuski, jego pycha, to jest powiązane z diabłem. Jak to się stało, nie powinniśmy tego porzucać. Jeżeli powiedziałbym, że tutaj jest grzechotnik i jestem gotów go wyrzucić na was (za wyjątkiem może jednego lub dwóch). To wiecie co byście zrobili? Rozbieglibyście się jakbyście nie chcieli mieć z tym niczego do czynienia, ponieważ nie chcielibyście być ugryzieni przez węża. Jak możecie tak łatwo akceptować pychę. Jak możecie tak się tego trzymać, to staje się twoim ziomkiem? To staje się twoim kolegą, to staje się twoim przyjacielem. Mówisz „Nie jestem dumny”, to pozwól że dam tobie trzy rzeczy, które (gwarantuje tobie) pokażą czy to masz czy nie. Numer jeden, spójrzcie jeśli chcecie 1 Jana, rozdział numer 2, nie mamy czasu… Przejdźcie do Galacjan rozdziału 6. Chcę wam pomóc, nie chcę was zanudzić. Galacjan, rozdział numer 6 „Kaznodziejo, nie jestem dumną osobą”. Czy uważasz siebie za coś? Wiesz, ta pycha może zostać pokonana, tylko poprzez to, że uniżysz samego siebie, nie przez to że Bóg ciebie uniży „Uniżcie się więc pod potężną ręką Boga”, to ty mówiący „Boże, muszę się uniżyć”. „Bądź uniżony lub potknij się”, mówił stary kaznodzieja. Wiecie co jest napisane? „Pycha poprzedza zgubę, a wyniosły duch – upadek.”. Pycha, „Spójrz na to co zrobiłem. Jestem czymś. Jestem kimś. Zasługuję na odpowiednie traktowanie. Zasługuję na szacunek. Jestem dużym typem. Jestem szefem. Jestem głową rodziny. Jestem głową kościoła. Jestem głową diakonów. Jestem największym sługą jaki kiedykolwiek był, kiedy chodzi o śpiewanie.”. Bóg umieścił twoje struny głosowe i bicie serca kolego. Kręcisz się wkoło, śpiewałeś i oczekujesz tego aby mieć moc Boga, tylko dlatego że zaśpiewałeś piosenkę, zapominając oddać Bogu chwałę, przychodząc tutaj i mówiąc „chwała Bogu”, a kiedy śpiewasz, to mówisz „Chłopaku, nie śpiewam dobrze.”. Wy wszyscy: tercety, kwartety, soliści, pianiści, organiści, muzycy, kaznodzieje, nauczyciele „Nie ma lepszego nauczyciela niedzielnej szkoły ode mnie! Moje dzieci znają więcej Pisma niż ktokolwiek inny”. Czy to jest jak rywalizacja? „Nikt nie jest lepszą przedszkolanką ode mnie. Nikt nie jest lepszy w tej kuchni ode mnie.”. Jesteś pełna pychy, czy nie? Nie lubisz tego za bardzo ale gwarantuje tobie, że to jest atrybut diabła i nie powinien być w kościele. Kościół nie powinien być kościołem szatana, powinien być kościołem Jezusa Chrystusa. Dlaczego chrześcijanie są tak dumni? Wielu gości myśli „Człowieku, życzyłbym sobie abyś się pośpieszył. Nigdy nie powrócę tutaj.”. Dobrze, to wystarczy tobie na jakiś czas. Jesteś dumny, nie można ciebie upominać. Chodzisz wszędzie z podniesioną głową. Wiesz co mówiliśmy w wojsku? „Nie kręć się wokół z podniesioną głową, ponieważ kiedy wróg ciebie zobaczy, to zastrzeli cię myśląc, że jesteś dowódcą. Wiecie co niektórzy z was myślą? Myślicie, że jesteście dowódcami we wszystkim. Wszystko obraca się wokół ciebie? Jesteś pełen pychy. To jest atrybut diabła, to jest niemożliwe aby to był atrybut Jezusa Chrystusa kiedykolwiek. On nie zszedł tutaj był jak „BAM BA BA BAM UMARŁEM NA KALWARII. JESTEM ZWYCIĘZCĄ. JESTEM…”. Nie, on nie jest w ogóle jak my. „Spójrz na to co zrobiłem. Patrz na to. Spójrz na co zasługuję.”. Widziałem wściekłych mężów, bo ich żony nie doceniły tego jak zaśpiewali piosenkę i nawzajem. Zapomnieliśmy, że to przede wszystkim Bóg nam daje zdolności. Nie byłoby ciebie tutaj nawet gdyby nie Bóg. Ta rzecz zmieniła sposób w jaki ludzie uwielbiają, włączając w to dzieci które macie, wasze dzieci idą w wasze ślady. Robisz co tylko możesz i w pewnym momencie robią to co Bóg chce aby robili lub nie robią tego co Bóg chce aby robili i są już na swoim, kiedy to jest już pomiędzy nimi a Bogiem. Wychowasz je prawidłowo, stają się źli. Wychowasz ich źle, stają się prawidłowi. Mówisz „Jak to ogarnąć?” Bóg, to wszystko co tobie mogę powiedzieć. Oni podejmują niewłaściwe decyzje, tylko dlatego że są wychowani w kościele i wiedzą lepiej. To nie oznacza, że nie mogą podjąć złych decyzji i razem z tym zrujnować twoją reputację. To jest nasz problem, nasza pycha mówi „ Zrobiłem to i to, i to… „. Chcę abyś wiedział kapitanie. To nie moja wina, że tacy są „Ale mam na myśli… ty mnie znasz, rodzic roku. Jesteście w liście do Galacjan, rozdziale 6? Znak numer jeden. Czy masz o sobie wysokie mniemanie? Czy jesteś samochwałą? Czy myślisz, że jesteś czymś? Galacjan 6, wers numer 3 „Jeśli bowiem ktoś uważa, że jest czymś, będąc niczym”, to nie jest mój opis, to ogólny opis człowieka przez Boga, wszyscy do tego pasujemy. Nie ważne co osiągniemy, to nadal jesteśmy niczym. To co robimy nie określa tego kim jesteśmy. Zauważ co powiedział „ten zwodzi samego siebie.”. Pozwól, że pomogę tobie w czymś. Czy spotkałeś kogokolwiek, który wydawał się utalentowany we wszystkim co robi? Mam na myśli, nie ważne co taka osoba robi, to wydaje się wszechstronnie utalentowaną osobą. Czasami to są najbardziej frustrujące osoby, ponieważ Bóg dał im podwójną pomoc i mogą robić niemalże wszystko na świecie i przychodzą inni ludzie, którzy nie potrafią zrobić niczego i oni są jak „Jestem tylko idiotą ale próbuję”. Ludzie, którzy są utalentowani mają cięższe problemy z pychą niż ludzie, którzy nie wiedzą jak cokolwiek zrobić. Czasami to nie jest błogosławieństwo, czasami to przekleństwo. Jeżeli Bóg dał ci zdolność aby to robić, to musisz uważać wiesz na co? Musisz uważać na mówienie „Cóż, Pan pokazał mi jak to zrobić i to jest dzięki Bogu.”. Pan może obciąć tobie ręce, Pan może odciąć tobie palce. On może obciąć twój język, On może zrujnować twoje struny głosowe. On może dać tobie znać od kogo pochodzi ta zdolność. Jeżeli będziesz trwał w tego typu postawie, to pomyślisz, iż to ty powinieneś być wielbiony w kościelnej posłudze ale człowiek myśli, że jest czymś będąc niczym. On zwodzi samego siebie. Pycha go trzyma w ryzach. On myśli, że jest czymś. Skąd wiesz, że jesteś czymś? Ponieważ wierzysz, że zasługujesz na uznanie za wszystko co robisz. Ziomie, wychodzisz skosić trawnik, następnie przyprowadzasz żonę i mówisz „Spójrz na tę trawę. Czy to nie jest najlepiej skoszona trawa jaką kiedykolwiek widziałaś?”. Wiesz co powinna zrobić? Powinna pokazać twoje gacie i powiedzieć „Spójrz na te gacie kochanie. Czy to nie są najczystsze gacie jakie kiedykolwiek widziałeś? Alleluja. Kochanie powąchaj te skarpety. Czy to nie najczyściej pachnące skarpety jakie kiedykolwiek wąchałeś? On mówi „Boże pomóż. Kochanie czy to nie jest najlepszy posiłek jaki kiedykolwiek jadłeś?”. Ścinasz trawnik (może raz w tygodniu w letnim okresie) i chcesz mrożonej herbaty i kotletów schabowych na obiad, ponieważ ściąłeś trawnik? Ona zmywa naczynia, czyści kuchnię, odkurza mieszkanie i wynosi śmieci przez cały czas. Jednak ty chcesz być rozpoznany, bo zrobiłeś jedną rzecz prawidłowo i wiem panie, to duża rzecz, on zrobił jedną rzecz prawidłowo. My chcemy być poznani i tutaj jest człowiek, który się dąsa jeżeli tego nie dostaje. Ona mówiła tobie od tygodni aby naprawić drzwi. Miesiąc później naprawiasz drzwi, to nie zajęło dłużej niż 5 minut „Czy zauważyłaś, że drzwi są naprawione?”. Ona jest jak „To teraz będziesz wściekła?”, ona odpowiada „Prosiłam ciebie przez trzy miesiące abyś to zrobił.”. „Ale powinnaś poznać, że to zrobiłem!”. „Zasługuję na rozpoznanie, przychodzę tutaj cztery niedziele z rzędu. Alleluja. Byłem nawet dwa razy na niedzielnej szkole. Macie mnie tutaj na posłudze podczas środowej nocy i nikt nie dzwoni do mnie, kiedy mnie tu nie ma.”, ponieważ myślałeś, że gdy tu jesteś, to powinieneś być rozpoznawany za to że tu przychodzisz. Będę teraz mądralą i powiem: dobrze, niech każdy powstanie. Jesteśmy bardzo zaszczyceni, że jesteście dzisiaj rozpoznani, tak aby nikt nie wyszedł stąd nie rozpoznając mnie ale dostaliście ilustrację. Numer jeden, czy jestem pełen pychy? Czy myślisz, że jesteś czymś? Czy myślisz, że zasługujesz na więcej niż masz? Czy myślisz, że kiedy Bóg robi coś, z czym się nie zgadzasz, to czujesz że jest nieuczciwy i niesprawiedliwy wobec ciebie? Jesteś pełen pychy. Bóg wybrał najmniejsze blue manya aby nauczyć ciebie rzeczy przez cierpienie i trudności w problemach. Wiesz co próbuje zrobić? On próbuje „Hej człowieku, po prostu sprawdźmy czy masz pychę.”. Tak bardzo obawiasz się tego co ludzie myślą o tobie przechodzącego przez kłopoty, że pomijasz całą rzecz. To jest na twój temat, jesteś pełen pychy ale zamiast powiedzieć „Panie, leciałem trochę za wysoko. Dziękuje obalenie mnie na dół”, to jest bardziej jak „Co oni powiedzą?”. Numer jeden. Mam wiele fragmentów ale muszę się śpieszyć. Czy myślisz, że jesteś czymś? Pozwól, że pokażę tobie bardzo szybko w 1 Samuela (szybko), rozdziale 15. Pamiętacie w Starym Testamencie ziomka o imieniu Saul? Pamiętacie, że kiedy Saul zaczął (pamiętacie?), to nie prosił o pozycję, to Bóg wybrał Saula. Ludzie chcieli króla, a On wezwał Saula. Czy mogę pokazać upadek Saula? Spójrzcie na 1 Samuela, rozdział 15, spójrzcie na to co mówi Biblia. Przez czas po prostu przejdę do wersu 17. Tutaj już odchodził i teraz powinien zaoferować owce i woły itd. lub przygotować je i Agag powinien być zabity. Wers 17 „Samuel rzekł: Czyż to nie wtedy, gdy byłeś mały w swoich oczach, stałeś się głową pokoleń Izraela i PAN namaścił cię na króla nad Izraelem?”. Co się stało z tobą Saul? Zacząłeś myśleć, że zasługujesz na to namaszczenie. Zacząłeś myśleć, że zasługujesz na tę zdolność do nauczania lub głoszenia. Zacząłeś myśleć, że zasługujesz na tę zdolność do grania na instrumencie lub na zdolność śpiewania piosenki. Zacząłeś myśleć, że zasługujesz na te gwiazdy i tego awansu w pracy. Zacząłeś myśleć, że zdobyłeś te rzeczy: pieniądze w banku i samochód, który prowadzisz. Musisz myśleć o tym kiedy byłeś mały, kiedy twoje myśli były niczym. Kiedy byłeś po prostu małym niczym, wtedy Bóg cię wywyższył, Bóg dał tobie wyższą pozycję. Hej człowieku,jesteś w Mulberry ścinając drzewa dla osłów twojego ojca i przybywa stary kaznodzieja mówiąc „Hej, będziesz królem”, a on jest jak „Co? Królem? Jestem tutaj żyjąc dla osłów mojego ojca człowieku”, kaznodzieja odpowiada „Wiem, będziesz królem, oto namaszczenie”. On prorokował i następną rzecz wiecie „Hej Saul. Co się stało?”, a Saul jest jak „Eee, nie wiem. Jestem niczym. Jestem nikim, zero. Nie wiem jak to się stało. Bóg to zrobił.” ale Saul wierzył, że to byłeś on. Masz swój dom, masz swój samochód, masz swoją żonę, masz swoją pracę, masz swoje talenty, masz swoje zdolności, masz swoje atletyczne zdolności czy cokolwiek. Masz rzecz, którą myślisz że zrobiłeś i powiedział „

PAN oddarł ci dziś królestwo Izraela”. Numer jeden. Przejdźcie do Mateusza 18. Cóż, przejdźcie do z powrotem szybko do Jakuba. Wiecie, przejdźcie do Mateusza, staram się ogarnąć gdzie to uciąć ale nie chcę ucinać tego wszystkiego. Nie słyszę nikogo aby mówił „nie ucinaj tego”. Mamy dużo czasu, wszystko dobrze. Numer jeden, myślisz że jesteś czymś. Numer dwa. Czy myślisz, że inni ludzie są mniejsi od ciebie? Wiecie: nie będziesz go poniżał, nie będziesz się z niego śmiał, nie będziesz go umniejszał, nie będziesz z niego kpił, nie będziesz opowiadał o nim żartów, nie będziesz uwypuklał ich problemów (jeżeli nie myślisz że byłeś lepszy od nich). Dlaczego musisz uwypuklać problemy innych ludzi? Powiem tobie dlaczego: jesteś dumny „Ja tego nie zrobiłem, zrobiłem swoją część. Ja tutaj czekałem, nie wiem gdzie oni byli, zrobiłem swoją część. Ja praktykuję. Byłem gotowy. Nie wiem dlaczego oni nie byli. Zaoferowali jakieś bzdury. Sprawili, że wyglądaliśmy źle.”. Po pierwsze, dlaczego to robiłeś? „Jestem czymś, inni są mniejsi ode mnie.”. Czy zdajecie sobie sprawę panie i panowie, że aby rzucić w kogoś błotem, to musicie sami mieć ręce zabrudzone tym błotem. Czy kiedykolwiek myślałeś, że ludzie powinni tobie odpowiadać? Czy kiedykolwiek zatrzymałeś się i sprawdziłeś swoją mowę? Czy pomyślałeś „Co jest ze mną nie tak, że sprawia iż znajduje negatywne rzeczy na temat innych? Dlaczego tak nie dbam o uczucia innych ludzi? Dlaczego robię te małe prztyczki, lekkie dźgnięcia? Te małe docinki”? Ponieważ myślisz, że jesteś lepszy od innych, że ludzie są niżsi od ciebie, to czy masz prawo do uniżać ich? To jest twoją pożywką. Jezus urodził się w stajni, nie szukał rozpoznania. Przyszedł jako dziecko. Wiecie co mówią chrześcijanie? „Chcę rozpoznania”. Wiecie co mówi dumny? „Chcę rozpoznania i zdobędę to kosztem innych. Pokażę tobie jaki jestem wielki poprzez uniżenie innych ludzi.”. Dzieci są w złe w tej kwestii. Myślisz, że jesteś kimś wielkim, więc śmiejesz się z kogoś kto nie może złapać piłki lub uderzyć w piłkę, bądź jakiejkolwiek formy atletycznej rzeczy i wy komputerowi ludzie, to tyczy was w ten sam sposób, ponieważ niektórzy z was nie wiedzą jak uderzać w klawisze i robić wszelkich tego typu rzeczy „Co? Czy jesteś głupi czy coś?”. Tak, nie mogę tego załapać ale mogę wybić to tobie z głowy, bądź pewny że uderzyłbym w ciebie. Może nie umiem wcisnąć klawisza ale mogę cię położyć cię na ziemię. Może jestem stary i gruby ale nadal mam trochę pary w silniku. Pycha objawia się we wszelkiego rodzaju formach. Idziesz głosić na spotkaniu i oni z jakiegokolwiek powodu wzywają kogoś poza tobą. Pamiętam jak wiele lat temu powinienem głosić na młodzieżowym spotkaniu w Monticello (lata, lata temu). Nie w Monticello ale w innym miejscu, w Marianna. Byłem proszony o to abym tam głosił przez tydzień. Nagle w ostatniej minucie zmienił swoje plany, był wstanie być na kilku pierwszych dniach spotkania, więc przyszedł brat i powiedział „Czy mógłbyś?”, a ja na to „Żartujesz? Oczywiście 1:02:02-1:02:05”. Tak więc o poranku zrobiłem tam kilka rzeczy i powinienem zakończyć spotkanie. On pozwolił aby to spotkanie trwało trzy noce, nigdy nie dał zaproszenia. Ta druga noc człowieku… Głosił wiadomość na temat tych dzieci „Jesteście w szatni wstydzący się Jezusa i Jezus stoi tam związany” i tego typu rzeczy. Pamiętam jak dziś i człowieku mogę tobie powiedzieć, że te dzieci szlochały i płakały. Mam na myśli, że jeżeli kiedykolwiek byłby czas do zaproszenia to właśnie teraz i nie dał zaproszenia. On powiedział „Dobrze, powstańmy wszyscy, jesteśmy wolni, wracajcie do swoich łóżek i pomyślcie na temat tego co było mówione tego wieczora”. Głosił następnego poranka i opuścił spotkanie. Spotkałem go w breezeway i powiedziałem „Jak pan się miewa?”, on odpowiedział „Dobrze. Jak pan się miewa? Dobrze ciebie widzieć”. On powiedział „Modlę się o to abyś miał dobre spotkanie”, powiedziałem „Wiem co zrobiłeś, on odpowiedział „O czym mówisz?”, powiedziałem „Wiem co zrobiłeś (nie jestem głupi) myśląc że jesteś kimś ważnym”, on na to „Nie wiem o czym mówisz bracie”, powiedziałem „Nie dałeś mi zaproszenia”, on odpowiedział „Bracie, jestem pierwszą osobą, powinienem zastąpić ciebie”, powiedziałem „Kogo obchodzi kto zgarnia plony i jak wielu idzie do ołtarza, to nie jest na mój ani twój temat, to jest na Jego temat lub czy dbam o to abym miał dać zaproszenia, a wszyscy mieli przyjść do ołtarza. Co to oznacza?”, on powiedział „Modlę się aby Bóg dał tobie dobre spotkanie. „Kaznodziejo co to jest? Widzę, że próbujesz mnie upokorzyć”. Dlaczego nie przyniósł ryby? Niech ją złapie, nie dbam o to, nie ma dla mnie różnicy. Niech on zbiera plony, nie dbam o to. Mówisz „Co to jest?”, nie myślę że on był lepszy. Dlaczego nie możesz znieść tego, że ktoś inny może być uznany, kiedy ty nie jesteś rozpoznany? Po tym wszystkim co zrobiłeś. Moja dobroci… Niech ktoś inny zbiera. Paweł zasadził, Paweł podlewał, Bóg dał wzrost, wszyscy to mówimy. Boże pomóż nam w tym aby sprzątacz zdobył całą chwałę i uznanie „To była dobra wiadomość”. Numer jeden: czy myślisz, że jesteś czymś. Numer dwa: myślisz, że inni ludzie są mniejsi od ciebie „Nie kaznodzieja, nie wierzę w to”. Numer trzy i skończyłem tego poranka: zasługuję na prawo do krytykowania innych ludzi. Jakub rozdział 4, wers 10 „Uniżcie się przed Panem, a on was wywyższy.”, nie dopóki nie uniżycie samych siebie. Wers 11 (6 słów) widzicie co jest napisane? „Bracia”, to nie jest skierowane do niezbawionych, on mówi „Niezbawieni tak mówią, wy nie powinniście mówić w ten sposób.”. „Kaznodziejo, ty po prostu nie wiesz!”. Tak wiem, prawdopodobnie wiem więcej od ciebie, jeżeli chodzi o to jacy są ludzie. To nie jest to z czym on się rozprawia „Nie mówcie źle”, nie mówi „W określonych warunkach”. Wiem że są inne fragmenty na temat upomnień i tego typu rzeczy, rozumiem wszystkie tego typu rzeczy. Naszym problemem jest to, że jesteśmy za daleko po tej stronie. Myślimy, że naszym prawem jest krytykowanie innych ludzi. Wiecie dlaczego? Ponieważ myślimy, że jesteśmy lepsi od nich i mamy prawo ich krytykować, ponieważ widzimy siebie samych jako większych od nich. Mateusza 18 i skończyłem.”Pastorze chcę być wielki, powiedz mi jak”, dobrze dam ci jeden wers. „On musi wzrastać” ale „a ja stawać się mniejszym”, nie „i”, nie „On wzrasta i podnosi mnie”. Nie, mam tutaj taką rzecz, która mówi, że mam oczyścić siebie, że mam chcieć aby On we mnie wzrastał. Mam nie zasmucać Ducha Świętego, są rzeczy które ja muszę zrobić. Nie mogę oczekiwać, że Bóg po prostu będzie przeganiał mnie z drogi. To jest kwestia tego czy jestem gotowy aby poświęcić to. Tak więc jak staję się wielki? Mateusza 18, wersy od 1 do 4 „W tym czasie podeszli do Jezusa uczniowie, pytając: Kto jest największy w królestwie niebieskim? A Jezus, zawoławszy dziecko, postawił je pośród nich; I powiedział: Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.”. Bóg nie stopniuje wielkości w talentach. Bóg stopniuje wielkość w zdolności uniżenia samego siebie. Większość ludzi ma problemy z byciem pokornym, ponieważ mają obsesję na punkcie ich talentu lub zdolności. Pójdę nawet dalej i powiem, że mają obsesję na swoim własnym punkcie. Uniżyć się jak dziecko? Tak uniżyć się jak dziecko. Powiem wam tylko kilka rzeczy na temat dziecka. Nie są pod wrażeniem samych siebie, są pod wrażeniem ich taty. To jest małe dziecko. Racja? Małe dziecko nie chodzi wokół w swoich małych pieluchach mówiąc „Jestem największy, jestem największy” ale jest pewny, że jego tata jest. W rzeczy samej jak te dzieci dorastają, to wiecie co mówią? „Mój tata może zbić twojego”. To mówi wszystko, to jest to. Mam na myśli, że oni nie mogą wiedzieć lepiej, oni mogą zdobyć tylko kompleks Boga jak „Tata jest Bogiem”. Naprawdę? To jest małe dziecko „Tak, więc jak to mogę zastosować?” aby to uprościć powiem, że robisz to na temat twojego Taty, nie na twój temat. Numer dwa, musisz wierzyć w to co mówi twój Ojciec. Pamiętam chłopaka, który został pobity (lata temu jak byłem policjantem na plaży). Były tam dźwięki krzyku i inne rzeczy, to kiedy weszliśmy, grzecznie otworzyliśmy drzwi i poprosiliśmy ludzi o możliwość wejścia, porozmawiania z nimi i tego typu rzeczy, oni brali tego chłopaka, wieszali go za kostki i kiedy krzyczał, to oni trzaskali nim o ścianę, widać było wgniecenia. Kiedy przyłapaliśmy ich na tego typu rzeczy, papieros się palił i tego typu rzeczy. Grzecznie pomogliśmy zejść schodami, dojść do samochodu i uprzejmie umieścić go z tyłu tego samochodu aby upewnić się, że naruszyliśmy jego praw i tego typu rzeczy. Dotarliśmy do stacji i ten mały chłopak do kolan do pasikonika. Jesteś tam na dole i po prostu siedzisz, on myśli. Po pierwsze musisz mówić „Nie jesteś w kłopotach, nie jesteś w kłopotach…”. Tak więc wszedł analityk i powiedział „Słuchaj, musisz zdjąć swoją koszulkę dziecko”, weszła drużyna od ochrony dzieci i powiedzieliśmy „Musimy zrobić trochę twoich zdjęć dla dowodu itd.”. Zdjął koszulkę, siniaki na całym ciele, przypalano na nim papierosa. Nigdy tego nie zapomnę, siedziałem tam obok tego dzieciaka i po prostu chciałem porozmawiać z nim, próbując go odprężyć. On się trząsł przez nerwy, przez adrenalinę. Oni robili te jego zdjęcia i „Trzymaj ramiona tak” i „Rób to”. On odwrócił się do mnie po prostu i powiedział „Wiesz jak wielki jest King-kong?” i odpowiedziałem „Tak, wielka małpa wisząca na Empire State Building”, odpowiedział „ta”, powiedziałem „Tak, jest całkiem duża”, on powiedział „Bóg jest dużo większy niż on jest”. Osłupiałem, dlaczego ja o tym nie pomyślałem. Ten dzieciak przeszedł przez wszelkiego rodzaju problemu w swoim domu i tego typu rzeczach. Wiecie co on robi? Bóg jest większy od King-konga. Myślę że modlił się do Boga aby pomógł mu przejść przez te wszystkie kłopoty i ostatecznie go uwolnił. Przypuszczam co robił, świadczył że King-kong jest całkiem duży ale Bóg przebił go tym razem i Bóg uwolnił mnie z tego. Nie wiem co myślał ale to jest tym co powiedział. Myślałem o tym jak wiele czasu spędzasz na przechwalaniu się swoim Tatą w przeciwieństwie do przechwalania się sobą. Myślisz, że jesteś czymś, myślisz że inni ludzie są poniżej ciebie. Wiecie co? Mam prawo ich uniżyć. Jestem małym dzieckiem, przechwalam się swoim Tatą. Numer dwa. Ufam w to co mówi. Ufasz w to co mówi? Wierzysz w to co mówi? Twój tata mówi coś do ciebie, to czy mu wierzysz? Wierzysz w to co mówi Bóg? Wiecie co mówi pycha? „Nie wierzę w to”. Pan mówi „Posłuchaj moich chłopaków”, „Nie, idę przez moje zmysły”, „lepiej nie idź przez swoje zmysły, one oszukają ciebie, lepiej się słuchaj się mnie.”. Znacie dobry sposób na rozbicie samolotu? Nie słuchajcie gościa w radiu kiedy wszystkie wasze urządzenia są pomieszane i idziecie przez swoje emocje. Następna rzecz, człowiek mówi „Lecisz do góry nogami”, odpowiadasz „Nie, nie lecę. Czuję się dobrze.”. Naprawiasz emocją jakbyś biegł do góry jeżeli nie zrobisz czegoś szybko. Musisz nauczyć się wierzyć w to co On mówi. Wierzysz w to co mówi. Czy masz wystarczające przeczucie aby prosić Go o pomoc w problemach? Słyszałem jak stary kaznodzieja raz powiedział (nie zapomnę tego) na temat tej rzeczy zwanej postrzeganiem pozazmysłowym (Extrasensory perception-ESP), kiedyś kiedy ludzie mieli ESP i Jean Dixon i wszystkie tego typu rzeczy, oni zrobili z tego wielką rzecz. On powiedział „Moja żona ma ESP”, a kaznodzieja powiedział „Co to znaczy, że ma ESP”, odpowiedział „Ma EPS”, kaznodzieja powiedział „O czym ty mówisz?”, odpowiedział „Wystarczający rozsądek by się modlić (enought sense to pray)”. Wiecie kiedy się zazwyczaj modlimy? Kiedy jesteśmy rozbici i chcemy Bóg posprzątał bałagan, który zrobiliśmy. Zamiast modlić się przed zrobieniem bałaganu i rozbiciem samolotu, to modlimy się „Panie czy możesz teraz naprawić ten bałagan?”, to nie jest czas na modlitwę. Teraz zadam tobie pytanie, tak zamierzam dać zaproszenie. Pani Pat, czy zagra pani cicho na organach już za moment? Chcę zadać tobie pytanie. Jeżeli kochasz siebie, to dlaczego nie powiesz „Panie kocham siebie i proszę cię pomóż mi pozbyć się mnie”, zamiast kłamać? Jeżeli jesteś pełen pychy tego poranka, to dlaczego nie możesz być jak małe dziecko i powiedzieć „Panie wiesz, jestem zmęczony zajmować się tylko sobą, pragnieniem poznania, pragnieniem uznania. Panie mam te cechy, myślę że jestem czymś i konsekwentnie poniżam innych ludzi oraz myślę że mam prawo ich poniżać. Pochylcie głowy, zamknijcie oczy. Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to dlaczego przychodzisz do ołtarza mówiąc „Panie, to ja. Jestem dumny z mojej pracy, z mojej umiejętności. Jestem dumny z moich talentów, moich zdolności do śpiewania. Jestem dumny z mojej zdolności do głoszenia, zdolności do wbijania gwoździ, jestem dumny z mojej zdolności dysponowania wielkimi, ogromnymi ilościami informacji. Jestem dumny z mojego wykształcenia, z mojej rodziny. Jestem dumny z mojego małżeństwa, z mojej sylwetki, z mojej siły. Jestem dumny z czegokolwiek.”. Dlaczego nie przyjdziesz tego poranka, nie zegniesz kolan przed Panem „Cóż, nie muszę tam schodzić”, dobrze, zostań w domu ale chciałbym prosić ciebie o coś. Miej pewność, że to nie pycha ciebie powstrzymuje. „Tutaj są ludzie”, dobrze, nie powiedziałem że ich nie ma ale jeżeli to jest twoja pycha, to Pan uderzył dzisiaj w dzwonek. Zapomnij o swoim ja, o tym kim jestem i co zrobiłem i jak to zrobiłem, to mówi twoja pycha. Zejdź tutaj i pokłoń się przed Panem i powiedz „Ja, ja, kocham siebie, to dlatego robię wszystko wokół mnie na mój temat. Trudności, problemy, tragedie, rzeczy finansowe, rzeczy związane z moimi przyjaciółmi. Panie, prawdę mówiąc to ja, to ja, to jest na mój temat.”. Miłość do samego siebie, pycha „Skrzywdzili mnie!”, pycha, pycha. Jeżeli to ty, to dlaczego nie przyjdziesz dzisiaj i nie wyznasz tego Panu, nie poprosisz Go o pomoc by to porzucić. Poproś Go o pomoc w poddaniu tego. To jest brama, to są drzwi. To prowadzi do wszystkich innych rzeczy, które tam są, jest ich 18. On mówi abyś się od nich odseparował, zachował dystans pomiędzy tobą a nimi. Te 18 rzeczy, pozbądź się ich, pozbądź się ich, pozbądź się ich. Takich zaś unikaj, unikaj ich, unikaj ich. Jeżeli usłyszałeś to dzisiaj i jesteś niezbawiony, to pozwól że powiem tobie to. Zobaczyłeś dzisiaj grupę chrześcijan tego poranka chłostanych słowami ale jeżeli jesteś niezbawiony i nigdy nie zaufałeś Jezusowi Chrystusowi jako twojemu osobistemu zbawicielowi, to to co cię czeka jest dużo gorsze niż karanie słowami z Biblii. To do czego zmierzasz, to wieczne jezioro ognia płonące przez całą wieczność, dopóki nie umrze Bóg, a On nie umrze. Jeżeli nie znasz Jezusa Chrystusa jako twojego osobistego zbawiciela, to nie martw się grzechami świętych. Martw się swoimi grzechami i zrozum że największym grzechem jakim kiedykolwiek możesz popełnić jest odrzucenie Jezusa Chrystusa jako twojego osobistego zbawiciela. Jeżeli jesteś niezbawiony, to musimy tobie powiedzieć, że musisz przyznać się iż jesteś grzesznikiem, uwierz w Jezusa Chrystusa i wyznaj że Jezus Chrystus jest twoim zbawicielem, to jest takie proste. To nie jest łatwe wierzenie, musisz przyznać się że jesteś grzesznikiem, pycha nie pozwoli tobie na to. Są ludzie siedzący tutaj, którzy usłyszeli wiadomość na temat miłości do samego siebie i pychy, oni siedzą tutaj dzisiaj i ich modlitwy (jak mówi Biblia w Psalmach) są jak miedź, ponieważ oni nie chcą przyznać się, że kochają samych siebie. Nie chcą się przyznać, że są pełni pychy. Nie chcą się przyznać, że te wszystkie rzeczy, to co myślą o sobie i jak widzą innych oraz ich prawa do gardzenia innych i krytykowania innych, i brania się za innych. Oni odrzucają, że to jest znak, iż mają problem ale jeżeli ty, TY jesteś niezbawiony, a pycha powstrzymuje ciebie przed przyjściem i uniżeniem siebie pod mocną ręką Boga i zaufaniu mu jako twojemu zbawicielowi. To tutaj gdzie możesz zrobić bardzo duży błąd na wieczność. Ojcze, dziękujemy Tobie za wiele błogosławieństw, Panie dziękuje Tobie za tych ludzi, że słuchali i byli tutaj przez dodatkowy czas tego poranka. Modlę się abyś pomógł nam wziąć te zasady, te rzeczy które są w Twojej Biblii, te rzeczy które są tak wyraźne nam wyłożone. Pomóż nam zrozumieć Panie, że one obecnie nieokiełznanie pędzą w naszych życiach. Pomóż nam być ostrożnymi w powiększaniu grzechów innych, kiedy mamy tak wielkie grzech w nas samych i w naszym kościele. Boże pomóż nam (jeżeli mógłbyś) rozważyć te rzeczy, które stoją pomiędzy nami, a Tobą jako bożki. Pomóż nam nie buntować się przeciwko Słowu, które nam głosisz lub mówisz nam dzisiaj. Modlimy się o te rzeczy w imieniu Jezusa. Amen. W porządku, niech Bóg wam błogosławi.

Advertisement