Benio123o pl Wiki
Advertisement

Jeżeli to oglądasz to prawdopodobnie wierzysz że ja istnieje, ale jeżeli z jakiegoś powodu nie chcesz wierzyć że istnieje to możesz wytłumaczyć wszystkie dowody mojego istnienia, przypuszczalnie jestem hologramem albo CGI.

Być może śnisz, być może potężni manipulujący umysłem kosmici oszukują cię byś myślał że istnieje. Istoty ludzkie są niesamowicie zaadaptowane do wyjaśniania każdego dowodu wobec rzeczy w które nie chcą wierzyć.

Dlatego mamy rewizjonistów holokaustu, spiski lądowania na księżycu, płaskoziemców i oczywiście ateistów, jeżeli popadłeś w jeden z tych obozów to proszę bądź wolny do tego by zalać mnie rzeką krzyków w sekcji komentarzy.

Religia jest wysoce emocjonalnym tematem dla wielu ludzi i gdy dochodzi do religii to nikt nie jest tak emocjonalny w niej jak ludzie którzy opisują się jako „nowi ateiści”.

Odkąd emocję mogą ukrywać nasz osąd stało się powszechne znajdywanie tych ateistów w szalę uprawiających dywersję na platformach społecznych twierdząc że Jezus nigdy nie istniał.

Jest inną rzeczą byciem sceptycznym wobec narodzenia Jezusa z dziewicy lub jego wzbudzenia z martwych, ale by być sceptycznym wobec Jego istnienia? By myśleć że chrześcijaństwo wyszło z I-wszego wieku bez rzeczywistej osoby o imieniu Jezus bez ustanowienia rzeczy określonym porządku?

By być tak złym na Jezusa ponieważ twoi rodzice kazali ci iść do kościoła gdy byłeś dzieckiem tak że stałeś się zaprzeczającym rzeczywistości hiper sceptykiem? Który spędza cały swój czas prostując „nie mogę znaleźć przekonywujących dowodów na Facebooku”?

Negacjoniści Jezusa rzucający się na podłogę w Walmarcie ponieważ mama nie kupiła im paczki skitellsów. Ale nie bierzcie na to mojego słowa, zapytałem doktora Michaela Licona, doktora Garego Habermas i doktora Williama Lane Craiga o tym co oni myślą o negacjonistach Jezusa.

Pewni ludzie co jakiś czas sugerują że Jezus nigdy nie istniał, trwało to co jakiś czas i mijało, to że Jezus istniał jest bardzo dobrze potwierdzone w historycznej literaturze, jest to wspominane przez wielu nie chrześcijańskich źródeł jak na przykład Jezus wspominany jest przez Josefusa

Tacyd wspomina Jezusa, Lucian z Samosata go wspominana, Sorapien wspomina Jezusa, Talmud wspomina Jezusa, Josephus wspomina męczeństwo Jakuba – brata Jezusa którego zwano Chrystusem.

Jest bardzo trudne by mieć brata kogoś kto nigdy nie istniał, w dodatku mamy wiele chrześcijańskich źródeł które wspominają Jezusa, mamy wiele niezależnych źródeł wliczając w to Ewangelie, macie listy Pawłowe, list do hebrajczyków i inną literaturę Nowego Testamentu, wiele niezależnych źródeł chrześcijańskich.

Nie jest możliwe aby pominąć je dlatego że są chrześcijańskie.

Stanowczo myślę że Jezus istniał ale jeżeli miałbym dać ogólny rodzaj odpowiedzi to powiem „duży obraz”, „mały obraz”. Większy obraz z około 1990 z pracą Richarda Briggsa o ewangeliach, pogląd na obecne badania nowego testamentu jest taki że ewangelie są w grecko-rzymskich pismach lub biografiach; nie znaczy że grecy i rzymianie nie mogli wymyślać pewnych dziwnych rzeczy

Powiem o tych którzy myślą że Jezus z Nazaretu nigdy nie istniał, że są o 100 lat przedawnieni. Jak powiedział sławnie Bart Ehrman: Jeżeli Jezus został ukrzyżowany to istniał i odkąd wiemy że został ukrzyżowany to jest oczywistym że istniał i wszyscy ci którzy mówią że „nie istniał” są w błędzie.

Ale być może Doktor Mike Licona i doktor Gary Habermas i William Lane Craig i doktor Michael Brown są wszyscy stronniczy w faworyzowaniu istnienia Jezusa ponieważ są chrześcijanami, może są niezdolni do bycia zrównoważonymi i neutralnymi?

Nie tak jak nie stronniczy i z otwartymi umysłami internetowi ateiści którzy spędzają cały ich czas becząc i rycząc o religii na twisterze.

Zobaczmy więc co doktor Bart Ehrman mówi gdy negacjoniści Jezusa próbują go edukować.

Bart Ehrman:

Wiem że w grupie w której jesteście (negacjoniści istnienia Jezusa) jest powszechnie uznawane że Jezus nigdy nie istniał. Pozwólcie mi powiedzieć że gdy tylko wyjdziecie poza waszą małą konklawe; nie ma nikogo, mam na myśli; to nie jest nawet dyskutowana kwestia dla uczonych.

To nawet nie jest żadna kwestia; nie ma żadnych uczonych na koledżach, uniwersytetach zachodniego świata którzy uczyli by klasyki, starożytnej historii, nowego testamentu, wczesnego chrześcijaństwa – każdej związanej z tym rzeczy, którzy by podważali istnienie Jezusa.

Czy nie uwielbiacie po prostu ten protekcjonalny ton „wiem że w tym małym dziwacznym złudzonym kręgu w którym wy ludzie się poruszacie jest to powszechne zaprzeczanie istnienia Jezusa. Ale gdy tylko opuście wasz krąg nikt się z wami nie zgadza.”

Ale dlaczego doktorze Ehrman? Dlaczego panuje zgoda w kwestii istnienia Jezusa?

Powodem dla którego Jezus istniał jest to że jest obficie udokumentowany we wczesnych źródłach, dlatego, i daję szczegóły w mojej książce. Wczesne i niezależne źródła wskazują bez wątpienia na istnienie Jezusa.

Jeden z autorów o których wiemy znał brata Jezusa i znał jego bliskiego ucznia Piotra, jest naocznym świadkiem dla zarówno najbliższego ucznia Jezusa jak i Jego brata.

To brzmi dokładnie jak to co mówią chrześcijańscy uczeni. Ale gdy eksperci, konserwatywni chrześcijańscy uczeni, liberalni chrześcijańscy uczeni, ateistyczni uczeni, agnostyczni uczeni, żydowscy uczeni

Jeżeli powszechni eksperci zgadzają się że istnienie Jezusa jest niepodważalne, to co powinniśmy myśleć o ateistach którzy mówią nam że bazując na ich ostrożnych badaniach z Youtube doszli do wniosku że Jezus nigdy nie istniał?

Myślę że ateiści wskoczyli na wagon wyznawania mitów ponieważ, szczerze wyglądacie na głupców dla zewnętrznego świata. Przez to w co wierzycie wyglądacie na głupców, było by dla was znacznie lepiej wejść na pole historyczne i argumentach z poziomu dowodów historycznych.

Niech ktoś weźmie straż pożarną; na poziomie uczonych negacjoniści Jezusa są tak rzadcy jak i szalenie stronniczy, ale odkąd internet jest domem dla każdej szalonej teorii pod słońcem, jesteście skazani na to by spotkać się z negacjonistami Jezusa na różnych stronach i platformach.

Będą próbowali was wyzwać abyście uwodnili że Jezus istniał i gdy zaakceptujecie wyzwanie będą grali sceptyków gdy wy będziecie prezentować dowody. Zachęcam was nie wchodzić w spory zanim wy sami nie pokażecie im problemu z ich metodologią.

I jest bardzo łatwe wykazanie im problemów z ich metodologią: gdy negacjonista Jezusa wysyła ci wiadomość i mówi „udowodnij mi że Jezus istniał” po prostu odpowiedz: „będę szczęśliwy mogąc ci to udowodnić że Jezus istniał, ale nie chce prezentować moich dowodów osobie która może nie istnieć”

„Więc zanim ja zacznę dawać ci dowody, najpierw ty udowodnij mi że ty istniejesz.” Wtedy usiądź i graj sceptyka. Jakikolwiek dowód ta osoba da ci na swoje własne istnienie po prostu mów mu że to nie jest wystarczająco i że nie jesteś przekonany.

Zaoferuj alternatywne wyjaśnienia dowodów które on prezentuje, powiedz „może mam halucynacje, może jestem na lekach i nie pamiętam ich zażycia, może ja jestem jedyną rzeczą która istnieje i wymyśliłem ciebie jako postać aby zapewnić sobie rozrywkę, może jestem tylko mózgiem w kadzi i szalony naukowiec wysyła mi sygnały tak abym myślał że istniejesz”

„Może jestem w matrixie? Udowodnij mi że nie jestem w matrixie; udowodnij, udowodnij, udowodnij.” Gdy już raz wasz ateistyczny przyjaciel nędznie zawiedzie, gdy zda sobie sprawę że gdy ty adoptujesz jego własną metodologię to on nie może nawet przekonać cię o jego własnym istnieniu, to być może zacznie szukać lepszej metodologii.

I gdy już raz zaadoptuje lepszą metodologie, nie będziecie mieli problemu z przekonaniem go że Jezus istniał, ponieważ tylko całkowity głupiec odrzuciłby istnienie Jezusa z Nazaretu.

Advertisement