Benio123o pl Wiki
Advertisement

Takich, którzy są nienaganni, (Tytusa 1:6)

Paweł był na tym mocno skupiony, powiedział coś bardzo podobnego: I Tymoteusza w rozdziale 3-cim: Biskup zaś ma być nienaganny, mówi w wersecie 2-gim

To jest wielka sprawa, musimy mieć dobrą reputację u tych którzy są poza kościołem.

Świat może kłamać przeciwko nam i jeżeli świat kłamie przeciwko przywódcy, pastorowi, kaznodziei; Pan go obroni.

Mogą kłamać, ale jeżeli oni rzeczywiście popełnili coś by użyć przeciwko nam jako słuszny zarzut; szatan jest oskarżycielem braci, może wyolbrzymiać mniejsze rzeczy wyjmując je z prawdziwych proporcji.

Ale jeżeli jest to coś poważnego, jeżeli ktoś zrobił coś poważnego – idzie precz.

Jeżeli świat ma coś co może wystosować jako zarzut – wypadają.

Ucieka z sekretarką kościelną, rozwodzi się ze swoją żoną i potem wraca do służby?

Macie tego homoseksualistę który zostawił swoją żonę, z Narodowego Stowarzyszenia Ewangelicznego (National Association of Evangelicals).

Powrócił do służby.

Jim Bakker – powrócił do posługi.

Nie potępiam tych ludzi ale to co zrobili było złe, to co zrobili było absolutnie złe, ale teraz świat wie o tym.

Jeżeli możemy zakryć grzech brata lub siostry to powinniśmy tak zrobić, ale gdy świat już dowie się o tym to nie kwalifikują się już więcej, nie są nienaganni; zaakceptują konsekwencje ich działań.

Jeżeli ktoś popada w poważną niemoralność lub nieprzyzwoitość jako przywódca i jeżeli pokutują to mogą zostać przywróceni do wspólnoty, chrześcijaństwo jest oparte na przebaczeniu; mogą w sposób absolutny być przywróceni do wspólnoty.

Ale gdy już raz staje się to publicznie wiadome, nie są już nienaganni: tak, mogą być przywróceni do wspólnoty, ale nie, nie mogą być przywróceni do przywództwa.

Jeżeli upierają się przy tym aby powrócić do służby to nigdy naprawdę nie pokutowali, bo gdyby pokutowali to zaakceptowali by konsekwencje ich działań.

Jim Bakker dołączył do fałszywych proroków: Ricka Joynera, Tooda Bentleya. Opuścił swoją żonę i swoje dzieci biorąc inną kobietę; teraz został przywrócony przez Ricka Joynera i kobieta którą sobie wziął jest wpół-prorokinią razem z nim.

Podczas gdy jego żona i dzieci zostały opuszczone, i Joyner i ci ludzie, Bill Johnson nie mają z tym żadnego problemu – prorokują nad nimi.

To jest hańba, to moralny skandal, to publiczny zarzut imieniu Jezusa Chrystusa, tacy ludzie nie mają żadnego prawa bycia w służbie.

Żadnego.

Nie obchodzi mnie to co ktoś zrobił zanim został zbawiony. Jeden z moich najbliższych przyjaciół jest prawdopodobnie najbardziej niesławnym seryjnym zabójcą, mordercą w historii narodów zjednoczonych; pastoruje kościołowi ludzi zamkniętych w więzieniu.

Gdzie i on sam jej więźniem i nigdy z niego nie wyjdzie. Znacie syna Sama Davida Berkowitza? Jeden z moich najbliższych przyjaciół. Pastoruje wspólnocie więziennej skrajnych kryminalistów i morderców którzy nigdy nie wyjdą.

Było kilku liberalnych prawników którzy powiedzieli że był kryminalnie szalony za czasu popełniania czynu, tak więc nie powinien zostać uznany winnym z powodu szaleństwa i chcieli go nawet wypuścić z więzienia.

Napisał list do gubernatora: „Ludzie których zamordowałem zostali poddani egzekucji, ich rodziny otrzymały dożywotni wyrok; było by obrzydliwą niesprawiedliwością dla mnie aby kiedykolwiek opuścić to więzienie.”

Na szczycie tego wszystkiego wierzy że Bóg chce aby tam był, to jest jego służba, to jego kongregacja, to jest stado.

To co ktoś zrobił zanim został zbawiony nie ma znaczenia, może być pastorem ale w odróżnieniu od tak zwanych „pastorów” którzy nie są nienaganni, on zaakceptował konsekwencje swoich działań.

A popełnił potworne rzeczy, popełnił potworne rzeczy, wiem bo opowiedział mi o wszystkim, o rzeczach które nigdy nie zostały opublikowane i jest to nie do uwierzenia co popełnił w opętaniu demonicznym.

Ale teraz jest nowym stworzeniem i jest pastorem, rozsyła jedną z moich książek; kocham tego człowieka.

To jest różnica, ale ktoś kto opuszcza swoją żonę i dzieci i próbować wrócić do służby po tym jak stało się to publicznie wiadome?

Protestują i mówią „co z Dawidem? Nie wierzysz w łaskę!” „Bóg przywrócił Dawida, czy nie wierzysz w łaskę?”

Fałszywe porównanie, to było stare przymierze, nie nowe. My idziemy poprzez nowy testament, czytając stary w świetle nowego.

Czytając stary testament w świetle nowego Dawid był z plemienia Judy, nie z plemienia lewitów, Dawid nigdy nie był w służbie, nigdy nie był lewitą, posiadał urząd polityczny; urząd królewski.

On nie był nigdy w służbie, dokonują fałszywego porównania. On nigdy nie był kapłanem, nie był niczym z tego. Dokonują fałszywego porównania.

Ale ponownie w ich ignorancji to jest to co im powiedziano więc to jest to w co wierzą.

Muszą być nienaganni, ci ludzie jak Jimmy Saggart i Jim Bakker, Bob Coy, Oral Robertson, ludzie którzy rozwiedli się i ożenili ponownie bez podstawy w piśmie nie mogą nigdy więcej powrócić do posługi przywództwa.

Jeżeli naprawdę pokutowali, zaakceptowali by konsekwencje ich czynów, innymi słowy nie pokutowali.

„Jesteś bez miłości, osądzający, krytyczny, nie przebaczający” - To jest to co mówi Słowo Boże, ja tego nie napisałem.

Świat może zawsze wskazać na Swaggarta, mogą... po prostu wspomnijcie Jima Bakkera niezbawionej osobie; wyśmieją was, wiedzą że był oszustem i heretykiem, nawet świat wie o tym że był osobiście niemoralny.

Jako chrześcijanie jeżeli on pokutował to możemy mu przebaczyć, ale nie powinniśmy wstawiać go ponownie za pulpit, nie powinniśmy dawać go do telewizji, nie ma żadnego biblijnego prawa by tak być.

Jeżeli Bóg zakazuje; jeżeli ja sam nawet mógłbym upaść moralnie, zróbcie mi przysługę: nigdy nie przychodźcie słuchać mnie przemawiającego nawet jeżeli mógłbym zwieść samego siebie myśląc że mógłbym.

Ja nigdy nie byłbym już do tego zdolny gdybym to zrobił. Niech Bóg chroni mnie przed tym. Wszyscy możemy mieć wady i popełniać błędy, „jechał 35 mil na godzinę zamiast 30-stu i uchwycił go radar”.

Nie dbam o to.

Ale by zostawić swoją żonę?

Uciec do innej kobiety?

By zdefraudować pieniądze? Tony pieniędzy jak w Korei? Ci ludzie nie mają żadnego prawa bycia w służbie – żadnego. I ci którzy wspierają ich bycie w służbie są w buncie przeciw Bogu.

Jeżeli jesteś w kościele z pastorem który rozwiódł się jako chrześcijanin od innej chrześcijanki bez żadnej podstawy biblijnej – nie mam na myśli czegoś zanim zostali zbawieni.

Nie mam na myśli tego że po tym jak zostali zbawieni niewierząca żona lub mąż ich zostawili dla innego.

Mówię o dwóch zbawionych chrześcijanach którzy rozwodzą się i wchodzą w inny związek małżeński – taka osoba jest w cudzołożnym małżeństwie; to cudzołożnik na tym pulpicie.

Nie obchodzi mnie to jak bardzo są obdarowani, nie poznaje się ich po ich talentach, poznaje się ich po ich uczynkach. Nie mają żadnego prawa by tam być.

„O, on pokutował”

Wówczas nie byłby w służbie, akceptujesz konsekwencje tego co zrobiłeś.

Zobaczmy, werset 7-dmy (Tytus 1:7): Biskup bowiem jako włodarz Boży, powinien być nienaganny, nie samowolny, nieskory do gniewu,

To rzecz z którą ja okropnie się zmagam, mogę czasami bardzo się zdenerwować, szczęśliwie Bóg powołał mnie w służbie która nie jest pastora – nie mógłbym obejść się z owcami.

nie oddający się pijaństwu, nie porywczy,

Uważajcie na ludzi którzy zawsze lubią kłócić się dal samej kłótni, nie by trzymać się prawdy czy sprawiedliwości, po prostu dlatego że lubią dyskutować, którzy argumentują dla samego argumentowania.

Myślą że gdy oni wchodzą wszyscy inni muszą wyjść, tacy ludzie w błędzie jednej skrajności, tak samo jak ci którzy robią to co księga przysłów nazywa „przymykaniem oka na innego” - pozwalanie komuś na coś heretyckiego lub niemoralnego; żadna z tych skrajności nie jest zrównoważona ani biblijna.

nie chciwy brudnego zysku,

Ludzie którzy są w posłudze dla utrzymania, jeżeli ktoś nie chce pracować przy stawianiu namiotów to nie powinien być w służbie. Jeżeli służba się powiększa, jeżeli kościół wzrasta do punktu w który wymaga osoby lub ludzi zaangażowanych w pełnym czasie; owce oczekują pokarmu po wizycie, misji, czymkolwiek.

Ktoś musi podróżować do pola misyjnego, i rzeczy jak te; jeżeli służba dzięki Bożej łasce wzrasta i ludzie potrzebują pełnego czasu zaangażowania to wtedy jest to perfekcyjnie akceptowalne.

Jednakże jeżeli ktoś nawet nie chce stawiać namiotów to nie powinien być w służbie. To bardzo proste by być profesjonalnym chrześcijaninem, to bardzo łatwe by być duchowym gdy płacą ci za to.

I później mówią innym ludziom którzy muszą codziennie iść do biura, lub do fabryki, którzy muszą wchodzić każdego dnia w interakcje ze światem, o tym jak być duchowym.

Przez lata, przez lata w Izraelu wypełniłem dokumenty sześć dni w tygodniu, będąc w kongregacji w dodatku później w posłudze ewangelicznej, przez lata „rozbijałem namioty”.

Teraz, nie pobieram wynagrodzenia od Moriel, moich książek lub czegoś takiego; mogę wziąć honorarium z miłości jeżeli ktoś je oferuje ale nie proszę o nie; mam świecki interes, pracuję jak zawsze.

Steve ma świecką prace. Dave ma świecką pracę, Lister ma świecką pracę. Marco ma świecką pracę; większość ludzi w Moriel są tworzą namioty, mamy ludzi którzy zajmują się siorami i dziećmi z aids w krajach trzeciego świata, filipinach i Afryce.

Mamy pełno-czasowych misjonarzy opiekujących się chorymi dziećmi i rzeczami jak te, mamy pełno-czasowych misjonarzy ale wszyscy rozbiją namioty.

To nie było by złe gdyby Bóg pobłogosławił kościół Markosa aż do punktu w którym potrzebowali by pełno-czasowego pastora i byłby utrzymywany, to nie byłby problem, w zasadzie jeżeli zapewnia się osobę która ma wolę by rozbijać namioty.

Jeżeli idziecie do służby w celu kariery lub pracy, nie obracajcie w to swojej służby. Ponadto są dwie inne rzeczy o które trzeba być bardzo ostrożnym, przed ludźmi którzy obracają to w przedsiębiorstwo.

Wielu z tych ludzi, szczególnie głosiciele finansowi są ludźmi którzy nie mogli by zarobić tego rodzaju pieniędzy w świeckiej pracy. Nie wystarczająco sprytni, większość z nich mogłaby zarobić takich pieniędzy jako bankier inwestycyjny lub jako chirurg jamy ustnej, lub jako wysoko postawiony prawnik.

Nie mieli by na tyle inteligencji lub zdolności intelektualnych aby to zrobić. Więc zajmują się prostytucją Słowa Bożego by żyć takim życiem, nie mieli by tych pieniędzy gdyby nie byli by w służbie.

Powiedziałem to wcześniej i zszokowało to ludzi ale powiem wam prawdę. Przyprowadziłem raz sutenera do Pana w Nowym Yorku – on nie miałby takich pieniędzy lub różowego Cadillaca czy tych zaprojektowanych ubrań jeżeli nie byłby sutenerem.

Był drapieżnikiem, wiedział jak znaleźć te dziewczyny ze skrzywdzonych rodzin które uciekły z domu, jak być dla nich postacią ojca którego nigdy nie miały, jak być dla nich miłym, kupować im prezenty i uzależnić je od narkotyków.

Wtedy będą pracować dla niego. Wypalają się w ciągu kilku lat i idzie pozyskać więcej. Był sutenerem, nigdy nie miałby takich pieniędzy jeżeli nie byłby nim. Nie uzyskał tego przez edukację, prawdopodobnie nie miał nigdy nawet zdolności aby uzyskać taką edukację nawet gdyby miał ku temu sposobność – to po prostu sutener, drapieżnik.

Jest to ta sama rzecz. Ci głosiciele finansowi są niczym więcej niż religijnymi sutenerami i kościoły które za nimi podążają są ich głupimi dziwkami.

Ci ludzie są niczym więcej jak drapieżnikami, religijnymi sutenerami a kościoły których są pastorami, są ich dziwkami.

To tak proste. To wstyd, to hańba ale to prawda. To sortowany zysk, dokonują prostytucji Słowa Bożego.

Na kogo polują drapieżcy? Kto jest wrażliwy na atak? Marva Sorella i jego cud kosztów które pozbędą się kredytów, kto je kupował? Biedni ludzie. Sprzedawał im je po 40-ści dolarów, 25 funtów Angielskich gdy przechodził z Kalifornii poprzez Wielką Brytanię.

Kto kupował takie rzeczy? Głównie biedni ludzie, głównie biedni. Wiedział jak polować na mniejszości, samotne matki, ludzi tego typu, dając im fałszywą nadzieje poprzez cud Ducha Świętego.

Co to jest? Sortowany zysk. Oni nie mogli by uzyskać tych pieniędzy w świeckiej firmie, przemyśle czy zawodzie, nie są wystarczająco sprytni.

Po drugiej stronie skrajności znam ludzi którzy oddali dochodowe kariery i zawody aby przejść do służby; znam misjonarzy którzy pozostawili komfortowe miejsce życie w rozwijającym się świecie i poszli na skraj ludzkiej nędzny trzeciego świata.

Znam przeciwne przypadki, znam ludzie którzy ponieśli ogromne cięcia płac, pozostawiając dobre życie aby udać się do trzeciego świata, widziałem przeciwieństwa – które z tych dwóch jest bardziej podobne do Chrystusa?

Oni naprawdę dają nadzieje biednym, dają im ewangelie, dają im siebie samych.

Sortowany zysk, trzecia rzecz: wystrzegajcie się nepotyzmu. Gdy służba przechodzi z ojca na syna, gdy przeradza się w rodzinny interes. Nie mogę koniecznie powiedzieć że jest to automatycznie złe ale zazwyczaj coś śmierdzi.

Nie mają rodzinnych interesów aby przekazać ich następnym pokoleniom, więc przekazują kościół, jeżeli jest to kwestia rodzinnej własności; nie, rodzina nie jest właścicielami, ojciec nie może wyznaczać kościoła swojemu synowi – Pan musi wyznaczyć przywództwo.

I przywództwo jest mnogie. Gdy widzicie kościół napędzany przez rodzinne przedsiębiorstwo, uważajcie. Znam dwie organizacje misyjne które zostały zniszczone przez fakt że misjonarze w polu byli krewnymi ludzi stołem – prowadzili swoje rodzinne przedsiębiorstwa.

Nie jest złe aby mieć dzieci w służbie, ale pozwól im iść do innej służby. Moja córka jest członkiem chrześcijańskiej wspólnoty prawników, jest prawnikiem, wielu prawników jest żydami tak samo jak moja córka, dwóch innych w jej wspólnocie jest żydami tak jak ona.

I walczy w sprawach broniących chrześcijan i rzeczy tym podobnych, to co chrześcijańska wspólnota prawników robi. To jest jej służba; niech Bóg błogosławi jej służbę, jestem wdzięczny za to że służy w swoim zawodzie, potrzebujemy chrześcijańskich prawników by walczyli o prawa chrześcijan rzeczy jak te.

Ale nie chciałbym by Moriel był rodzinnym przedsiębiorstwem. Sortowany zysk.

Advertisement