Benio123o pl Wiki
Advertisement

Płaczący Bóg – Doktor Gene Kim

Jana 11:35, bardzo sławny fragment, dwa proste a piękne słowa: I Jezus zapłakał.

Chce byście tutaj zrozumieli trochę tło, więc tłem jest to że Łazarz umarł i odszedł. Łazarz był bliskim przyjacielem Jezusa, miał dwie siostry; Marie i Martę.

Maria, Marta i ich ukochani płakali ponieważ Łazarz umarł i chcieli by Jezus uzdrowił Łazarza zanim on umrze ale Jezus nie przyszedł, przyszedł na samym końcu po tym gdy Łazarz już nie żył.

I Marta i Maria powiedziały „Jeżeli przyszedłbyś wcześniej, on nie umarły”, więc nie mogły zrozumieć tego dlaczego Jezus po prostu pozwolił mu umrzesz, dlaczego nie mógł przyjść wcześniej i go uleczyć.

Jezus pozwala mu umrzeć, Jezus miał plan wobec Łazarza, że zamiast uzdrowić go przywróci do z powrotem do życia, ale pomimo tego że to wiedział Jezus płakał, dlaczego? Ponieważ Jezus rozumie jak czuły się Maria i Marta.

Ponieważ współczuje swoim dzieciom, ty i ja gdy przechodzimy przez trudny czas, Bóg może i jest w niebie ale wciąż czuje ten sam ból który odczuwasz i nawet więcej, i te kazanie będzie tego dowodem i mam nadzieje że zrozumiecie że Bóg prawdziwie się o ciebie troszczy.

Nieważne jak złe jest twoje życie, moim tytułem jest „plączący Bóg”, pomódlmy się: Ojcze Święty wypełnił mnie Duchem Świętym, modlę się by wszystko co wychodzi z moich ust było prawdą, nie błędem, i bym był prowadzony przez Ducha Świętego i był błogosławieństwem dla słuchających raczej niż obrazą.

I najbardziej spośród wszystkiego, chcę oddać ci chwałę za to że oczyściłeś mnie z każdego grzechu który popełniłem przeciwko Tobie, potrzebuje całkowitego poddania się Tobie, byś całkowicie przejął najemną kontrolę, zbierz mój rozsądek razem bym mógł mówić właściwe i by to kazanie było błogosławieństwem, w imieniu Jezusa, amen.

Moim pierwszym punktem jest to kto jest osobą, to punkt pierwszy. Słyszałem wiele kazań na temat tego wersetu Jana 11:35 ale zrobię coś odmiennego, będę głosił dosłowne kazanie z tych trzech punktów, więc innymi słowy rozłamie ten werset na trzy części z każdego słowa w tym wersecie.

Pierwszym punktem jak widzicie jest Jezus w tym wersecie, więc kto jest osobą? To jest coś ważnego do ujrzenia że nie zdajecie sobie sprawy że osoba Jezusa może naprawdę płakać z twojego powodu.

Wiele razy zwracamy się do błędnych ludzi, zwracamy się do naszych przyjaciół, do naszych ukochanych, zwracamy się do kochanków, zwracamy się do nas samych, myśląc że my jesteśmy tymi którzy jedynie rozumieją nasz własny problem.

Ale nie bierzemy pod uwagę że osoba o imieniu Jezus może również prawdziwie płakać wraz z tobą i całkowicie rozumieć, ale wiele razy naprawdę tego nie widzimy. Wiecie dlaczego? Ponieważ Bóg jest teraz w niebie, Bóg jest wszechmocny, Bóg jest święty.

I jak Bóg który jest niezmierzonym wszechświecie może schylić się by zrozumieć jak najmniejszy mały śmiertelnik może prawdzie się czuć? Ponieważ On jest w kontroli wszystkiego, On nie jest tym który przechodzi przez ból przez który ty przechodzisz teraz, jest po prostu nad tronie.

Więc jak On może rozumieć jak się czuję, jak On może naprawdę współczuć małego śmiertelnikowi jak ty; mówimy o Bogu ludzie, nie o człowieku, tym który wypełnia niebo i ziemię, jak On może rozumieć co czuje ten mały pył kurzu?

Jak może prawdziwie wczuwać się i rozumieć to? Czy nie jest zbyt wielki wobec nas? Zobaczcie na wersety 33-35: Kiedy Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy z nią przyszli, rozrzewnił się w duchu i zasmucił się. Werset 35: I Jezus zapłakał.

Chcę byście zrozumieli to że Bóg prawdziwie rozumie ponieważ płakał wcześniej, prawdziwie rozumie jak boli płacz, jak boli prawdziwy smutek. Dlaczego? Ponieważ płakał tutaj wcześniej za śmiertelników; werset 35: już płakał wcześniej za śmiertelników.

Innym fragmentem jest Łukasza 19:41-42, płakał dwa razy wcześniej za śmiertelników: A gdy się przybliżył i zobaczył miasto, zapłakał nad nim; Mówiąc: O gdybyś i ty poznało, przynajmniej w tym twoim dniu, co służy twemu pokojowi! Lecz teraz zakryte jest to przed twoimi oczami.

W tym fragmencie zauważcie że Jezus płakał nad miastem Jerozolimy, płakał za tych śmiertelników, płakał za śmiertelników którzy o zabiją, którzy będą go torturować, ty i ja czulibyśmy gorycz, złość przeciwko tym ludziom którzy mieli by mnie zabić i torturować.

Ale Jezus zamiast tego płakał za nich. Więc zobaczcie że prawdziwe płakał, prawdziwie doświadczył smutku wcześniej, ten wielki Bóg, wielki „Ja Jestem który Jestem” ten który był jest i będzie, płakał wcześniej.

Niektórzy z was mogą przyjąć za pewnik że Bóg płakał za nas w formie ludzkiej, ale co teraz w formie Boskiej? Czy wiecie że to zrobił? Jeremiasza 9:1, zapytaj samego Boga zanim stał się człowiekiem: Oby moja głowa była wodą, a moje oczy źródłem łez, abym dniem i nocą opłakiwał pomordowanych córki mego ludu!

Więc musicie zrozumieć że nie tylko Bóg płakał za tobą w formie Boskiej dawno temu i rozumie to, ale czasami niektórzy z nas zastanawiają się, ale co teraz? Mam na myśli to że nie jest teraz z nami już więcej w ludzkiej formie, co z nim jako Bóg?

Tak, może płakać za tobą w tej chwili w formie Boskiej według Jeremiasza 9:1, sednem jest to że musicie zrozumieć to: wiem że Bóg jest wielki, wiem że Bóg jest święty, wiem że Bóg jest wszechpotężny, ale musicie uświadomić sobie to że tylko dlatego że taki jest gdy ty przechodzisz teraz przez własny żal i smutek i czujesz że nikt nie rozumie cię, nikt nie współczuję ci i tylko ty znasz siebie lepiej niż każdy.

Wtedy musisz zrozumieć że Bóg nie jest zajęty w niebie gdy ty płaczesz, Bóg nie jest takim rodzajem Boga. Bóg nie jest takim rodzajem Boga który jest zajęty i mówi „jesteś głupi człowieku, musisz być silny, co jest nie tak z tobą? Dałem ci wersety tego jak przejść przez problemy, więc co się z tobą dzieje?”

Nie, Bóg nie jest takim typem Boga, Bóg rozumie ludzką naturę i płaczę za tobą, oczywiście Bóg będzie karcił nas, oczywiście Bóg będzie uczył nas lekcji, oczywiście jestem pewien że Bóg jest zawiedziony nami że my ludzie jesteśmy tak śmiertelni i głupi, i że nie mamy wielkiego umysłu Bożego, ale ponieważ Bóg rozumie to że nie macie Jego umysłu i nie rozumiecie jego działania i był on raz wcześniej w twoim miejscu i w twoim umyśle.

To On wie jak się czujesz. Dlatego Hebrajczyków 4:15 mówi: Nie mamy bowiem najwyższego kapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz kuszonego we wszystkim podobnie jak my, ale bez grzechu.

Czy mogę ci coś powiedzieć przyjacielu? To piękny fragment, musisz zrozumieć to że gdy czujesz teraz ten ból, pamiętaj o tym; ten sam najwyższy kapłan czuje ten sam ból, On zna dokładne uczucie bólu przez który czujesz.

To jest to co mówi ten werset, nie mamy Nie mamy bowiem najwyższego kapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, …oznacza że mamy, że współczuje nam, wiecie dlaczego? Ponieważ był we wszystkim kuszony jak ty, doświadczył życia jako człowiek, wie co ludzkość czuje, jak czuje ciało, jak odczuwa świat, jak wygląda kuszenie, jak smutek i próba wygląda w porównaniu do rajskiego perfekcyjnego nieba.

Wie jak to jest żyć na świecie wypełnionych błędem, mimo to On jest bez grzechu. Nie obchodzi mnie jakie cierpienie teraz odczuwasz, czy to twój ukochany odszedł czy twoje cierpienie jest bardzo unikalne lub jeżeli myślisz że twoje cierpienie jest lekkie – Chrystus prawdziwie rozumie to uczucie.

Wiecie dlaczego? Powiem wam dlaczego, ponieważ oparł się każdemu pojedynczemu grzechowi w swoim życiu i przeszedł przez najgorsze cierpienie spośród całej ludzkości, krwawiąc i umierając za ciebie na krzyżu.

Dlatego on może prawdziwie rozumieć, ma znaczenie fakt że on rozumie twoje smutki lepiej niż ty rozumiesz smutek Jezusa. Wiecie dlaczego? Problemem jest to że myślimy że musimy sprawdzić by Bóg zrozumiał nasze smutki ale on już rozumie, twój problem jest taki że nie rozumiesz jego smutków.

On przeszedł przez większy smutek niż ty, więc tak On może stanowczo ci współczuć, ponieważ przeszedł przez o wiele gorsze cierpienie niż przez które ty i ja kiedykolwiek przeszliśmy. „O Bóg nie rozumie jak to jest być wychowanym w takim niegodziwym środowisku, mieć tych niegodziwych ludzi w około mnie, kuszenie za kuszeniem w moim umyśle i urodziłem się z uzależnionej od grzechu matki”

„Więc biologicznie czuje coś, i grzech jest tak wielki i nie ma nic w moim życiu co może dać mi motywację, ulgę, nie mam biblijnego kościoła by móc do niego pójść”

Dobrze, ale Jezus Chrystus żył 33 lata bez popełniania nawet jednego małego grzechu w swoim umyśle i sercu, pobijesz to? On cierpiał o wiele bardziej niż ty, musisz to zrozumieć.

„Wiesz, Bóg nie rozumie, straciłem ukochanego” - Człowieku, Bóg rozumie; Ojciec stracił swojego jednorodzonego Syna na krzyżu który krwawił, był męczony i bity, czy twój ukochany zmarł wcześniej w ten sposób?

„Ale Bóg nie rozumie ponieważ ból który teraz czuję z powodu raka trzustki który jest tak nie do zniesienia i jestem jak „dlaczego ja Boże, dlaczego nie wybrałeś kogoś innego, dlaczego chciałeś mnie Boże?”,,

Jezus rozumie ponieważ on myślał „dlaczego ja” krwawiąc na krzyżu z gwoźdźmi które go przeszyły jego ręce i stopy, „duszę się na krzyżu i jestem biczowany na śmierć, założono mi na głowę koronę z cierni, obdartego z ubrań, torturowanego i bitego, czuję o wiele więcej bólu niż ty więcej rozumiem twój częściowy ból w twoim życiu”.

Musisz zrozumieć to że On prawdziwie rozumie twój smutek, o wiele lepiej niż ty mógłbyś nawet myśleć, ponieważ on był ponad twoim rodzajem smutku, przechodził przez najgorsze rodzaje smutku dla mnie i dla ciebie. Zrobił to byś ty i ja nie miał wymówki.

Gdy przechodzimy przez nasz własny smutek w życiu, jak Bóg może zrozumieć to co czuję? Popatrz w tył, gdy On przyszedł na ziemie, nie pamiętasz tej staromodnej historii? Tak, On prawdziwie rozumie.

Zobaczcie na werset 32 w tym samym tekście, werset 32-35, jest to coś interesującego co znalazłem, werset 32: Lecz gdy Maria przyszła tam, gdzie był Jezus i ujrzała go, padła mu do nóg, mówiąc do niego: Panie, gdybyś tu był, nie byłby umarł mój brat.

Maria była tak bliskim przyjacielem Jezusa i Jezus myślał „ona jest moją bliską przyjaciółką”, zupełnie nagle mówi naprzeciw niego „Panie to twoja wina, powinieneś przyjść tu wcześniej, teraz mój brat nie żyje.”

Jezus, ponieważ jest On Bogiem wie co się działo, czy możecie wyobrazić sobie co było w jego umyśle? „Mario, dlaczego się martwisz? Czy nie możesz po prostu mi zaufać? Znam już przyszłość, wskrzeszę go ze zmarłych, myślę że to nawet lepiej, co jest z tobą? Dlaczego po prostu nie możesz mi zaufać i myślisz że ja cię zraniłem?”

Tak samo z nami chrześcijanami; mówimy „Boże, to twoja wina, dlaczego pozwoliłeś by to się stało? Nie rozumiesz mojego żalu” i możecie wyobrazić sobie co Bóg myśli bo zna przyszłość? Dlaczego nie zaufasz mu?

„Rozumiem twoją przyszłość, o co chodzi? Jak ośmielasz się mówić że ranie cię gdy staram się wypracować coś lepszego dla ciebie w twoim życiu.” Ale zamiast tego nastawienia, zobaczcie co Jezus zrobił; i miał pełne prawo by tak postąpić, ja bym tak zrobił.

Zobaczcie na werset 33: Jezus tedy, widząc ją płaczącą...widzicie? Zamiast użyć swojego Boskiego umysłu i skarcenia, on po prostu patrzy na nich płaczących, patrzy na ich żal... i płaczących Żydów, którzy z nią przyszli,... widzicie? Widział jak inni ludzie płakali wraz z nią, nie tylko jej bliskich przyjaciół ale innych ludzi, zobaczcie... rozrzewnił się w duchu i wzruszył się,

Teraz odczuwał smutek, werset 34: I rzekł: Gdzie go położyliście? Rzekli do niego: Panie, pójdź i zobacz.

I wtedy w wersecie 35-tym: I zapłakał Jezus.

Wiecie co jest niesamowite? To że miał całkowite prawo otworzenia twoich oczu, do skarcenia cię, by powiedzieć „zobacz człowieku, mówiłem ci dawno temu by ufać mi, dawałem ci dowód za dowodem z moich wersetów i w twoim życiu jak dbałem o twój smutek obracając go ku dobremu, dlaczego nie wczujesz się w to co ja czuję, dlaczego nie rozumiesz mojego działania, dlaczego nie ufasz we mnie?”

„Jak możesz myśleć że nie jestem twoim bliskim przyjacielem? Jestem najbliższym przyjacielem i ojcem wszystkiego” Zamiast myśleć w ten sposób On po prostu płaczę z tobą i współczuję tobie. Więc zanim ośmielisz się pomyśleć „Boże, nie możesz mojego smutku który teraz czuję”

Nie, On czuję to razem z tobą. Pamiętaj o tym. Czy to nie jest niesamowite? Taki jest Bóg którego mamy, co za wspaniały Bóg, dlatego możemy prawdziwie powiedzieć że Jezus Chrystus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem.

Widzicie? To piękna rzecz odnośnie Boga, że jak widzicie, on prawdziwie rozumie ludzką naturę, więcej niż rozumie ludzką naturę, On nie był cały czas związany do swojej Boskiej Natury i potem odseparował się od niej mówiąc „nie, nie, musicie zrozumieć co robię, co jest z wami?”

Nie – on bierze obie razem i rozumie ludzką naturę, On płaczę razem z tobą, cierpi razem z tobą, czuję smutek razem z tobą gdy przechodzisz przez ten ból. Czy nie jest to ponad niesamowitością że Bóg który wie jaka będzie twoja przyszłość za rok, lub za moment na drodze, jak ten smutek w rzeczywistości stanie się błogosławieństwem i Bóg nie jest w czasie i wie co dokładnie się stanie.

I mówi „Dlaczego czujesz smutek, to stanie się dobre, co z tobą”, Bóg nie powinien płakać ponieważ On już wie co się stanie w przyszłości, ma ustanowiony swój plan i wciąż on mimo tego płacze z tobą, nawet mimo tego że wie jak twoja przyszłość zmieni się na lepsze.

Czy nie jest to wspaniały Bóg? Czy nie jest to wspaniały Bóg ponieważ wiem że gdybym był to ja to ja nie płakał bym z tobą i ty też jeżeli byłbyś na Bożym miejscu, ponieważ w twoim umyśle było by: „mówiłem ci że widzę czas i znam przyszłość, no dalej, ludzka natura jest tak głupia – 6 tysięcy lat, czy nie pokazywałem ci tego za każdym razem i ty wciąż nie nauczyłeś się ufać mi?”

Nie, ty i ja zrobilibyśmy to ale nie Bóg. Jestem pewien że miał to w swoim umyśle ale także miał na uwadze tę ludzką naturę w nim i płakał razem z tobą. Więc nie myśl że Bóg nie rozumie ludzkiej natury – rozumie.

Drugim punktem będzie, jaka jest czynność? Więc możecie zgadnąć co będzie drugim punktem – płacz. Myślę że nie rozumiemy tego, gdy Jezus płakał, ta czynność płaczu, nie wiecie jak bardzo Jezus prawdziwie płakał za ciebie.

Naprawdę nie rozumiesz tego, w Hebrajczyków 5:7: Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany;

Mateusza 26:37-39: I wziął z sobą Piotra oraz dwóch synów Zebedeuszowych, i począł się smucić i trwożyć. Wtedy mówi do nich: Smętna jest dusza moja aż do śmierci; pozostańcie tu i czuwajcie ze mną. Potem postąpił nieco dalej, upadł na oblicze swoje, modlił się i mówił: Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie; wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty.

Łukasza 22:44 kontynuuje tę historie: I w śmiertelnym boju jeszcze gorliwiej się modlił; i był pot jego jak krople krwi, spływające na ziemię.

Czy wiecie jak bardzo prawdziwie Jezus rozumiał smutek? O wiele bardziej niż myślicie, w tych dwóch fragmentach Jezus czuje tak wiele smutku przeciwko grzechowi, nienawidzi tego bardziej ponad bycie torturowanym i śmiercią i swoich 33 lat biednego życia, najbardziej nienawidził grzechu, ponieważ jest tak świętym Bogiem i to sprawiło że płakał tak bardzo.

Jak silny był to płacz? Widzimy w Hebrajczyków który czytaliśmy że było to wielkie wołanie, bardzo silne wołanie, nie tylko to, wiemy także że ten smutek był aż na śmierć, „cierpię nawet na śmierć”, poznał tak wiele smutku doświadczył ten rodzaj smutku wcześniej że czuł jakby miał umrzeć.

I jest to pokazane w tym innym wersecie w którym pocił się tak bardzo że spływały z niego krople krwi, oto jak bardzo czuł smutek; czy kiedykolwiek płakałeś tak mocno wcześniej? Czy kiedykolwiek czułeś tak wiele smutku wcześniej? Wiem że ty i ja mogliśmy czuć wiele smutku i cierpienia i Bóg jest w niebie i ty i ja prawdopodobnie myślimy że nie czuje on smutku przez który teraz przechodzę.

Ale mój przyjacielu, On zna twój smutek o wiele lepiej niż myślisz bo przeszedł przez taki smutek który nie jest tylko silny ale tak silny że czuł jakby miał umrzeć i pocił się tak że spływała z niego krew, czy ty czułeś kiedyś taki rodzaj smutku? Nie, ty i ja nie, ale On tak.

Więc tak, On doświadczył takiego rodzaju smutku dla ciebie, On wie i prawdziwie rozumie jaki jest smutek, On naprawdę rozumie jaki jest smutek. Twoim i moim problemem jest to że my w naszym ludzkim umyśle i ludzkiej naturze oddzielamy Boga na inną płaszczyznę mówiąc „jest Bogiem, jest wszechmocny, nie rozumie jak się czuję, Boże naprawdę podważam że mogłeś to czuć”

Mój przyjacielu, Bóg stał się ludzkim ciałem wcześniej tak jak ty i czuł smutek który był ponad tym co ty i ja możemy kiedykolwiek odczuwać, więc On prawdziwie rozumie, tak wiele smutku on czuł. Wiecie jaki jest nasz problem? Naprawdę nie rozumiemy tego jak wiele smutku On czuł, więc on prawdziwie rozumie twoje rodzaje smutku.

Chcę byście odwrócili do Dziejów Apostolskich rozdziału 9-tego, pozwólcie mi pokazać coś bardzo interesującego, Dzieje rozdział 9-ty, tak On w pełni rozumie twój smutek, udowodnię ci to, idź do Dziejów 9:1, wiecie co jest bardzo interesujące w tym fragmencie? Gdy Saul zanim stał się apostołem Pawłem, prześladował chrześcijan, bijąc ich, torturując ich, starając się by wyprali się Chrystusa, zabijając wielu, więził ich.

I zauważcie jak Jezus odpowiada na to, udaje się do Dziejów 9:1: A Saul, dysząc jeszcze groźbą i chęcią mordu przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do arcykapłana...zauważcie w wersecie 1-wszym, kogo Saul prześladował? Chrześcijan, uczniów Pana.

Ale zauważcie co się stało, werset 3: I stało się w czasie drogi, że gdy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba, więc oto Bóg, ale zauważcie co Bóg powiedział do Saula, werset 4: A gdy padł na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, czemu...prześladujesz moich uczniów? Nie, co On powiedział? Mnie.

Czy to nie interesujące? Czy wiecie dlaczego powiedział „Mnie”? Powiem wam dlaczego; ponieważ ci uczniowie, ci chrześcijanie są kości jego kości, ciałem jego ciała, są częścią ciała Chrystusowego. I każdy zbawiony chrześcijanin, gdy zostajesz zbawiony w Panu Jezusie Chrystusie musisz zdać sobie sprawę z tego że nie tylko nie zostaniesz wyrwany z jego ręki, ty jesteś częścią jego ręki.

Jesteś związany z kością jego kości i ciałem jego ciała, więc kiedykolwiek jedno z Jego dzieci czuje ból, On czuję ból także ponieważ jesteście częścią Jego ciała. Więc co masz na myśli przez to że Bóg nie rozumie twojego bólu? On czuje go właśnie teraz, ponieważ ty jesteś częścią Jego ciała.

Nie zdajesz sobie sprawy mój przyjacielu, gdy Jezus zaoferował ci zbawienie, nie zdajesz sobie sprawy jak milion błogosławieństw było przypisane ze zbawieniem, gdy zostajesz zbawiony w Jezusie Chrystusie, jedno z miliona błogosławieństw jest tym że Jezus Chrystus chce byś stał się częścią Jego własnego ciała i czuć to cierpienie jakie ty czujesz.

Więc wszyscy ci chrześcijanie którzy cierpieli przez tysiące lat, Jezus Chrystus czuł ich ból. Ludzie tutaj którzy czują dziś ból – Jezus Chrystus czuję dziś wasz ból, ponieważ jesteś częścią Jego ciała.

Musisz także o tym pomyśleć; czy wiesz w rzeczywistości jak wiele smutku Jezus czuł dla ciebie? To także musicie zrozumieć, nie tylko ból jednego chrześcijanina, ale każdego pojedynczego chrześcijanina w czasie 2000 lat, On czuł ból ich wszystkich, nie tylko smutek jednej osoby.

Czasami żyjemy w naszym własnym małym świecie „o jeżeli ludzie tylko mogli by zrozumieć mój pojedynczy indywidualny smutek” podczas gdy nie myślisz o Jezusie Chrystusie który czuje twój indywidualny smutek i ten indywidualny smutek, ten indywidualny smutek, ten smutek, tamten smutek.

I smutek tysięcy Jego dzieci, bierze ich smutek na siebie, co masz na myśli przez „Bóg nie rozumie mojego smutku”? Jesteś częścią Jego serca i kością Jego ciała więc rozumie. Więc zanim wrócicie do swojego małego świata i powiecie „dlaczego Boże, dlaczego Boże” co jest wszystkim w moim umyśle i myślimy że Bóg jest niesprawiedliwy, może Bóg... On rozumie i On czuję.

Twój problem jest taki; nie możesz próbować włożyć Boga w twój świat, musisz iść do Bożego umysłu raz na jakiś czas i rozumieć jak On czuje. Pozwólcie także dodać mi to; czy wiecie jak wiele on płakał? Jak wiele doświadczył smutku? Dodam to także: Efezjan 4:13: ten werset mówi „smutek, smutek, smutek” - „nie zasmucajcie Ducha Bożego którym jesteście zapieczętowani aż do dnia odkupienia”.

Wiecie co ten werset ukazuje? Bóg wciąż może, właśnie teraz, tak właśnie teraz, wciąż czuć smutek z twojego grzechu, ponieważ nie tylko jesteś częścią Jego ciała, Jezus Chrystus musi żyć wewnątrz tego twojego cielesnego niegodziwego ciała. I za każdym razem kiedy grzeszycie – On czuję smutek, więc pomyślcie o tym kościele; On musi czuć twój smutek ponieważ jesteś częścią Jego ciała, musi czuć smutek każdego pojedynczego chrześcijanina w ciągu tysięcy lat.

I nie tylko to; jeszcze na dodatek tego smuci się z powodu twoich grzechów i musi wiecznie cię zachowywać i wziąć do nieba gdy czuje ten smutek. Mógłby po prostu powiedzieć „nie, odetnijmy teraz wieczne bezpieczeństwo, nie mogę tego wytrzymać.”

Czy teraz rozumiesz dlaczego Jezus Chrystus smucił się tak bardzo mówiąc „zabierz ten kielich ode mnie”? „Nie chcę wziąć tego grzechu”, to nie tylko parę dni na krzyżu; to przez cały żywot każdego pojedynczego zbawionego wierzącego.

Musicie zrozumieć to; Bóg czuje więcej zranienia niż ty kiedykolwiek mógłbyś czuć. Czujesz bardzo wiele zranienia, właśnie teraz? Pamiętaj o tym; podczas gdy czujesz ten smutek, gorycz i czujesz że nikt cię nie rozumie, pamiętaj o tym; Jezus Chrystus czuje to tysiąc razy bardziej niż ty teraz, i to ci pomoże gdy twoje uczucia bolą, i to pomoże ci przestać podważania chodź nawet trochę lub uskarżania się wobec Boga.

Ponieważ Bóg czuje ten sam ból tysiąc razy bardziej niż ty teraz. Gdy ja zachowuje to w pamięci, to pomaga mi gdy przechodzę przez moje własne smutki w życiu. I w zasadzie, wiecie co się dzieje? To sprawia że czujesz się dobrze, czujesz się dobrze gdy jesteś w smutku że jest ktoś zaraz za tobą który doświadcza tego bólu tysiące razy bardziej niż ty i wciąż trzyma twoją rękę.

Czy nie jest to wspaniałe? Co za wspaniały Bóg, musicie to zrozumieć zanim przejdziecie do „dlaczego Boże, dlaczego Boże, dlaczego Boże” i myślisz że Bóg cię rani, pamiętaj o tym; ty zraniłeś Boga o wiele bardziej niż On kiedykolwiek mógł zranić ciebie. Wszystkie twoje grzechy które musiał wziąć na krzyż w ciągu całego twojego życia i jeszcze wiecznie cię ochrania, i wiele razy grzeszysz przeciwko Bogu, o wiele więcej niż Bóg karci cię za to.

Musisz uświadomić sobie że Bóg czuje więcej zranienia niż ty kiedykolwiek, Bóg został zraniony bardziej przez ciebie i ty przypuszczalnie przez Niego. Jeżeli czujesz jakby Bóg był dla ciebie niesprawiedliwy, zauważ że ty zraniłeś go o wiele więcej, zraniłeś o wiele więcej i On wciąż trzyma twoją rękę współczując tobie i mnie.

Co za wspaniały Bóg. Gdy ja mówię „Bóg pełen miłości” - nie kpie z was; lepiej uwierzcie temu wersetowi: „Bóg jest miłością”. Co masz na myśli przez „jesteś fundamentalistą, nie rozumiesz miłości” - oni nie rozumieją tego czym jest prawdziwa miłość; oni rozumieją tylko miłość tego świata, cielesną, ludzką, grzeszną miłość – to wszystko.

Ostatni punkt; gdzie jest koniec? Dobrze, nasz tekst główny Jana 11:35, jak myślicie co jest trzecim punktem? Mamy Jezusa, mamy płacz. Co mogło by być trzecim punktem? Kropka, kropka. Jezus płakał „kropka”. Lubię to, to jest mój trzeci punkt – zakończenie. Wiecie co ta kropka pokazuje? Ta kropka pokazuje że to ma koniec. Że jest koniec dla płaczu.

Kiedykolwiek czujesz się złamany i smutek i tysiąc kroć smutku uderza ci do głowy; pamiętaj o tym; to się skończy. Pamiętaj o tym; będzie koniec, zawsze, zawsze musi być tego koniec. Objawienie 21:1-4: I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.

I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.

Dziękuje Bogu za ten werset, czujesz to, czujesz to teraz prawda? Ten wychodzący żal? I całe twoje ciało czuje się takie ciężkie, rozżalone, czujesz się jakbyś miał utonąć w swoim smutku, że możesz ledwie oddychać i chcesz uciec od pracy, uciec od życia, uciec od każdego, po prostu położyć się w swoim łóżku i odpocząć i pominąć cały świat przez następne godziny snu lub zakończyć twoje życie i po prostu zakończyć z tym wszystkim.

I to naprawdę ciężko boli, wiem jak ten rodzaj smutku wygląda, czułem to wcześniej, to uczucie jest tak złe że czujesz się jakby twój umysł miał rozejść się na pół, gdy twoje ciało czuje się jakby miało się rozpaść, zgadnij co mój przyjacielu; jeżeli tak się czujesz to pamiętaj to: to tylko tymczasowe, i pamiętaj o tym; to odejdzie pewnego dnia.

I gdy czujesz ten ból, wiecie z czego jestem wdzięczny gdy czuję teraz ten ból? Mówię sobie „czuję teraz ten ból, człowieku to jest za wiele, czuję ten smutek tak bardzo” ale człowieku to będzie zakończone pewnego dnia, nie będę już pamiętał jak to jest nigdy więcej, jedyny czas w jakim będę odczuwał ten ból jest teraz, to wszystko, tylko teraz, to wszystko.

Wiec wiecie co? Gdy ciężki smutek przychodzi, ciężki ból i łzy przychodzą, zgadnij co; niech przychodzą najciężej jak tylko chcą ponieważ to jedyny czas w którym przyjdą tak mocno, to ich jedyna szansa by mogły sprawić że czujesz się tak. Ale po tym nie będziesz czuł już tego nigdy więcej, tysiąc lat po tym nie będziesz tego nigdy czuł, milion lat później będzie całkowicie niemożliwe dla nich by powrócić, miliard lat później nie ma ani jednej chwili w całej wieczności by mogły kiedykolwiek powrócić.

I gdy przejdziecie do wieczności, te łzy zostaną zapomniane. Płacz tak mocno jak tylko możesz, masz ukochanego który odszedł? Płacz tak mocno jak tylko możesz. Przechodzisz przez cierpienie w swoim życiu? Myślisz że nikt nie rozumie? Płacz tak mocno jak tylko możesz. Ludzie patrzą na ciebie, krytykują cię i nic nie sympatyzuje się z tobą – płacz tak mocno jak tylko możesz.

Czujesz ten ból który uderza w twoje zdrowie tak źle że rozdziera twój umysł w pół i masz trudny czas oddychając i być może cierpisz z powodu raka, może jesteś ślepy, może głuchy – płacz tak mocno jak tylko możesz, płacz tak mocno jak tylko możesz.

Wiesz dlaczego? Ponieważ to jedyny czas w którym kiedykolwiek będziesz płakać tak mocno jak możesz i nigdy do tego nie wrócisz. To przejdzie, to jest to za co dziękuje Bogu odnośnie smutku; to że to się zakończy, to się zakończy.

Dziękujcie Bogu za Koniec, amen? Dziękujcie Bogu za tę kropkę po tym jak „Jezus płakał”. Czy nie jesteście wdzięczni że wierzymy że biblia króla Jakuba która jest zachowana jako każde słowo Boże, że nawet kropka na końcu została dana przez Boga by pokazać ci że płacz po tym jest zakończony, jest tego koniec, to przejdzie bracia, to przejdzie.

W Psalmie 30:5 jest powiedziane: Wieczorem bywa płacz, Ale rankiem wesele. Psalm 126:5: Ci, którzy siali ze łzami, Niech zbierają z radością!

Wiecie co kocham w tych dwóch wersetach? Te dwa wersety pokazują to; Psalm 30:5 – musisz wytrzymać swój płacz ale to wytrwanie trwa kiedy? Przez noc. Dlaczego? Ponieważ radość przychodzi kiedy? Rano. Więc ten werset pokazuje że płacz będzie miał koniec, jest bardzo trudno, musisz przez to przejść, zachować się, przepchać się ale to się skończy.

I dalej w tej samej księdze biblii jest powiedziane że wszystkie te łzy które siejesz, będziesz z nich rznął, zostanie ci odpłacone, w radości. Czy wiecie jakie jest jedno z praw w biblii które jest niepodważalne? Prawo siania i rznięcia. Wiecie co to prawo stwierdza? Cokolwiek siejesz, musisz otrzymać za to odpłatę.

Więc pamiętajcie o tym; każda spływająca łza którą wylałeś – musisz mieć za nią odpłatę. Gdy wypłakujesz te krople wody, te krople wody musisz zrozumieć będą kroplami złota – to jest to co siejesz, siejesz kawałki złota, pamiętaj o tym, każda łza którą wylałeś – milion z milionów, są milionami z milionów kawałków złota na twoim talerzu, to jest to co Bóg zrobi, on to zrobi – to jego prawo, nie obchodzi mnie co powiesz; to prawo biblijne które nigdy nie może zostać zbite – prawo siania i rznięcia.

Jeżeli Bóg musi osądzać każdy pojedynczy grzech płonącym piekłem, jeżeli Bóg musi karcić swoje dzieci przez twoje grzechy, On również nie tylko odpłaci ci za twoje grzechy, On również odpłaci ci za twoje cierpienie, tak odpłaci za wszystko w życiu, więc gdy przechodzicie przez ból, i krok po kroku wylewacie swoje łzy, każdy pojedynczy smutek przez który przechodzisz „nie chcę tego, to boli”- pamiętaj o tym; Bóg po prostu wznosi dla ciebie więcej nagród, to jest to co robi.

Prawdopodobnie bobuje twoją „willę” trochę wyżej, być może przypuszczalnie powiększa złoto trochę wyżej, być może nawet w tym świecie polepsza twoją przyszłość by użyć tego dla swojej czci i chwały i byś był błogosławieństwem dla innych, być może nawet wznosi dla ciebie ziemską nagrodę za twoje łzy przez które przechodzisz, nie wiemy, ale wiem to; musisz otrzymać odpłatę i każdy pojedynczy smutek przynosi każdą pojedynczą nagrodę, więc wiecie co? Im przez więcej smutku przechodzisz, tym lepsze będzie twoje życie.

Przez im więcej smutku przechodzisz, tym lepsze będzie twoje życie, pamiętaj o tym, to jest problem z ludzką naturą; naszym problem jest to że gdy przechodzimy przez smutek to przylegamy do naszego małego świata i nie myślimy o innych, nie myślimy o Bogu, nie myślimy o tym co jest ważne i ustawiamy priorytety które pasują tylko do naszego małego świata i tylko „ja, ja i ja.”

I później z powodu tego jesteś przywiązany do swojego małego świata, tego jak się czujesz w smutku, czujesz swój ból, co się dzieje? Myślisz że życie jest tak nieuczciwe, życie jest tak złe, moje życie staje się ciągle gorsze i to jest ludzka natura, jeżeli rzeczy idą źle dla ciebie w twoim życiu ronisz łzy, ludzie myślą że masz złe życie – mój przyjacielu, nie, powinno być odwrotnie – zyskujesz lepsze życie, zyskujesz lepsze życie.

Zyskujesz wspanialsze życie, zyskujesz bardziej chwalebne życie i bardziej szczęśliwe życie, to jest to co Bóg buduje dla ciebie, ale nasz problem jest taki; nigdy nie wychodzimy na zewnątrz naszego małego świata i nie myślimy o „zobacz człowieku co Bóg robi dla naszej przyszłości, zobacz co obiecał, zobacz co zrobił dla ludzkości przez tysiące lat, z Hiobem; oddał mu dwukrotnie, co zrobił z Danielem gdy był w niewoli babilońskiej? Uczynił go drugim w przywództwie.

Co zrobił z tym męczennikiem tutaj? Co zrobił z przeszłymi chrześcijańskimi pastorami i przywódcami, którzy cierpieli jak Adoniram Judson, misjonarzami jak William Carey którzy przyprowadzali tysiące? Co Bóg zrobił... my nie wychodzimy z naszego małego świata, nie śpiewamy hymnów które mówią:

„Co za przyjaciela mamy w Jezusie, cały nasz grzech i smutek poniósł. Co za przywilej by ponieść, wszystko dla Boga w modlitwie?”

Dlaczego nie możemy wyjść raz poza nasz mały świat i udać się do Bożego świata? Co Bóg myśli? Wiecie jaki jest problem? Widzicie? Wiecie co Bóg robi? Jest bardzo uczciwy wobec ciebie; jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem i rozumie dwie natury, w pełni. Ale twój problem jest taki; jesteśmy w naszej ludzkiej naturze, przywiązani do tego, nigdy nie rozumiemy Bożej natury.

To twój problem, to jest twój problem, ale Bóg jest bardzo uczciwy, On rozumie w pełni jak wygląda Jego natura jako Boga i w pełni i cudownie jak wygląda ludzka natura. Czy nie możesz być sprawiedliwy raz na jakiś czas i włożyć się w Bożą naturę i pomyśleć „co Bóg robi, on pracuje tu w ten sposób, on zrobił to z tą osobą, może zrobi to ze mną, dlaczego nie nauczę się mu ufać? Czemu mu nie wierzę?”

„On czuję ból przez który ja teraz przechodzę, Boże ty prowadzisz mnie za rękę i wiem że Ty czujesz to tysiąc razy gorzej niż ja teraz, tak dobrze jest to wiedzieć że jest ktoś kto czuje więcej bólu niż ja czuję teraz i On wciąż trzyma moje ręce przez ten ogień.” Czy to nie jest cudowne?

Czy nie jest niesamowite, jak to jest że kiedykolwiek płaczesz, myślisz że twoje życie jest niesprawiedliwe, rozpaczliwe i bezużyteczne i łatwo zapominasz że twoje łzy będą odpłacone i zakończą się pewnego dnia, jak to jest że tak łatwo zapominamy? Powiedziałem wam wcześniej; z powodu tego że jesteśmy w naszym własnym małym świecie, dlatego, nie chcesz wyjść z tego.

Gdy raz na jakiś czas wyjdziesz ze swojego własnego małego świata, będziesz zaskoczony jak o wiele bardziej lżejszy będzie twój ból i smutek po tym.

Bóg prawdziwe i ponad tym rozumie twój smutek, czemu ty nie możesz tego zrozumieć? Czemu nie możesz zdać sobie z tego sprawy i mieć pokój niż raczej oddzielać samego siebie od Boga mówiąc „Bóg jest tak daleki, jak Bóg może rozumieć? Jest wszechmocny, jest święty, jest miliard lat świetlnych demonie i te morze szkła oddziela niebo i ziemie, nie ma żadnego sposobu; jak Bóg może czuć z nieba co czuje ten mały pył kurzu?”

On czuję to i nawet więcej niż to on to czuję. On to czuję; teraz, to jest najwspanialsza rzecz, mamy wielkiego i niesamowitego Boga i gdy mówimy niesamowitego Boga to naprawdę mamy to na myśli – jest tak niesamowitym Bogiem że uniżył siebie, uniżył samego siebie tak bardzo by być małym pyłem kurzu jak ty i ja.

Pozostawił swoją chwałę, pozostawił swoją świętość, pozostawił swoją perfekcje, pozostawił swoją błogość, pozostawił złoto, pozostawił całą chwałę z cherubinami wołającymi „Święty, Święty”

Aby stać się tym, i by czuć to, co ty i ja teraz.

Był ewangelista który wychwalał Boga, który przyniósł setki do zbawienia, który prowadził bardzo skuteczne spotkania, który napisał wiele pieśni i Pan pobłogosławił go z wielkim owocem. Pracował tak ciężko, nawet w beznadziejności i Bóg błogosławił go z większym owocem, większym owocem i Bóg używał go mocno.

Ale w każdej potężnej pracy świętego będzie zawsze jakiś rodzaj ofiary, smutku za tym aby móc wytworzyć tak wielki owoc, i tak był. Stał się tak wielkim człowiekiem bo przeszedł przez smutek w swoim życiu, jeden konkretny smutek był taki że po tym jak skończył swoje wielkie spotkanie, człowieku; ten moment „dusze zostają zbawione, tak, ludzie stają się w porządku przed Bogiem, człowieku ale mieliśmy dziś wspaniałe spotkanie dzisiaj”

„Człowieku, nie mogę się doczekać aby wrócić do mojej rodziny i powiedzieć mojej żonie i mojemu dziecku o tej wielkiej rzeczy którą Pan uczynił. Nie mogę czekać, chwała Bogu, co za wspaniałe spotkanie.”

Właśnie skończył swoje spotkanie przedurodzeniowe, właśnie skończył swój obóz letni, właśnie skończył swój czas z braćmi, był jak w otwartych obłokach niebieskich gotowy by wrócić do swojego domu, zachęcić żonę i dzieci i właśnie w tym momencie wszedł do wnętrza domu”

„Kochanie, gdzie jesteś? Kochanie? Gdzie jesteś?” - nie mógł znaleźć swojej żony, starał się znaleźć swoje dziecko: dziecka nie było również. Gdzie poszli? Znalazł kartkę na stole. I było na niej napisane:

„Nie mogę dłużej żyć życiem ewangelisty, zabieram ze sobą także dziecko.” Zostawiła go.

Dokładnie w tym momencie po spotkaniu przebudzeniowym nagle w ten sposób. To wszystko. Czuł wtedy najcięższy smutek jaki kiedykolwiek mógł czuć. Czy przestał? Czy wrócił? Może on... poszedł; przez lata, rok za rokiem ten smutek nigdy go nie opuścił, bolał go tak bardzo i był czas w którym rozważał samobójstwo.

Myślał „chce odejść, nie mogę unieść tego, to boli mnie tak bardzo.” Podczas tego cierpienia, oświadczył że ten smutek pozwolił mu napisać 20-to minutową pieśń, więc stwierdził, i była to najszybsza pieśń jaką kiedykolwiek stworzył w czasie tego smutku, i ta pieśń jest śpiewana w kościołach na świadectwo przez setki ludzi i stała się błogosławieństwem dla każdego nawet dziś.

„Chciałbym bardzo powiedzieć ci co myślę o Jezusie, znalazłem w nim przyjaźń tak prawdziwą i mocną. Chciałbym powiedzieć ci jak zmienił całkowicie moje życie, On zrobił coś co żaden inny przyjaciel mógłby zrobić. Nikt, nikt! Nie dbał tak bardzo o mnie jak Jezus. Nie ma żadnego przyjaciela, żadnego innego przyjaciela! Tak miły jak On. Nikt inny nie może wziąć ze mnie grzechu i ciemności, o jak bardzo dba o mnie.”

„Każdego dnia gdy do mnie przechodzi upewnia mnie. Teraz bardziej i bardziej rozumiem jego postępowanie miłości. Ale, nigdy nie będę wiedział, dlaczego przyszedł mnie zbawić, aż pewnego dnia ujrzę Jego błogosławioną twarz w górze.”

„Nikt inny nie dbał tak o mnie jak Jezus, nie ma żadnego przyjaciela tak miłego jak On. Nikt inny nie mógł wziąć ode mnie grzechu i ciemności, o jak bardzo on dba o mnie. Nikt inny tak nie dbał o mnie jak Jezus, nie ma żadnego przyjaciela miłego tak jak On, nikt inny nie mógł wziąć ze mnie grzechu i ciemności, o jak bardzo On dba o mnie.”

Teraz mój przyjacielu gdy będziesz przechodził przez smutek pamiętaj o tym; to nie narkotyki, to nie twój przyjaciel, to nie twój kochanek, to nie samobójstwo, to nie ludzie w około ciebie, to nie świat który dba o ciebie i pomaga ci z twoim smutkiem, była jedna osoba która była zaraz za tobą przez ten cały czas, i nie tylko za tobą.

Pozwólcie mi poprawić siebie; On nie jest za tobą, On jest w twoim sercu, więc On czuje jak czuje teraz twoje serce, i jesteście teraz kością z jego kości i ciałem z jego ciała i Bóg który rozumie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość i który ma pełne prawo by skarcić ciebie i mnie i powiedzieć „dlaczego nie zrozumiesz raz jak ja się czuję” on czuję to co ty czujesz, smutek który jest twoim smutkiem.

I on wciąż kieruje cię, wiecznie cię zabezpiecza, prowadzi cię za rękę, czyni twoje życie lepszym, odpłaca ci z twoich łez i daje koniec z chwałą niebios, pamiętaj o tym.

Advertisement